Zabija mnie samotność, którą sam sobie zgotowałem, nikt i nic mnie już nie czeka. Nie widzę przed sobą przyszłości, jestem w proszku, w rozsypce, wypalony, rozmontowany... Śmiertelnie zmęczony, chociaż niczego w życiu nie dokonałem. Muszę przystanąć w biegu, chociaż nigdzie nie dobiegłem. I odpocząć, odpocząć za wszelką cenę...

lubielizacosy












