#anonimowemirkowyznania Serio chciałabym, żeby to był bait. Jestem w wydaje mi się szczęśliwej relacji ze świetnym facetem. S--s jest cudowny, z resztą mam spore potrzeby, raczej oboje jesteśmy na tym polu zadowoleni. W innych kwestiach ta relacja to także gra zespołowa. Mój facet mega mnie fizycznie kręci i jak jest obok to wystarczy drobny gest i lądujemy w łóżku. Sielanka, prawda? Ano tak było do momentu, aż....... pojawiła się ona.
#anonimowemirkowyznania Ehh... To już kolejny rok, kiedy jestem ze swoim różowym. Bliżej nam do 10 rocznicy, niż do pierwszej. Kocham ją, mieszkamy razem, spędzamy razem większość wspólnego czasu. Ale ja wciąż nie mogę przestać myśleć o dziewczynie, z którą mam ostatnio bardzo słaby kontakt. Kiedyś myślałem, że coś z tego będzie - że dla niej będę w stanie porzucić życie (już) mało emocjonujące. Wiem, że to frajerskie myślenie "odejdę dopiero jak
#anonimowemirkowyznania Kurna Mirasy to jest taka ciężka decyzja, że potrzebuję "głosu z zewnątrz".. Rozstałem się po 4 latach związku. Oboje mamy po 23lvl. Nie układało nam się od miesięcy, ciągle rozmowy o problemach braku dobrego łóżka z mojej strony, wkurzalo mnie że to ja się muszę chcieć godzić po jakichś nieporozumieniach itp. Ostatni miesiąc był lepszy, ale zaczęła przerażać mnie wizja wspólnego życia do końca w tej monotonii. Boję się, że
Ale chciałbym w tym wieku jeszcze chyba poimprezowac, poznawać ludzi.
@AnonimoweMirkoWyznania: Różowa Ci w tym w przeszkadza? Przecież można wszystko połączyć. Chyba, że imprezować oznacza u Ciebie bolcować inne różowe - wtedy dajcie sobie luz.
Pytanie do mężów, czy Wasze żony przestały Wam robić wulkana po ślubie? Ja miałem dziś pierwszy od nie pamietam kiedy... ( ͡°ʖ̯͡°) #zwiazki #zalesie #logikarozowychpaskow
Wczoraj pokłóciłam się z niebieskim, nakrzyczał na mnie, więc spakowałam torby i jadę do rodziców na parę dni. Nie wiem dlaczego on myślał że takie zachowanie ujdzie mu na sucho. #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #zalesie
Serio chciałabym, żeby to był bait. Jestem w wydaje mi się szczęśliwej relacji ze świetnym facetem. S--s jest cudowny, z resztą mam spore potrzeby, raczej oboje jesteśmy na tym polu zadowoleni. W innych kwestiach ta relacja to także gra zespołowa. Mój facet mega mnie fizycznie kręci i jak jest obok to wystarczy drobny gest i lądujemy w łóżku. Sielanka, prawda? Ano tak było do momentu, aż....... pojawiła się ona.