@Nafaros: W sumie to nie wiem czemu nie robią. Młodzi wiadomo nie spojrza ale oni i tak nie oglądają TV, a stare dziadki po 30 jak ja pewnie by byly zainteresowani
@Alky: To jest osobna dyskusja i niezbyt ma związek z faktem że państwo powinno zapewnić młodym którzy chcą mieć dzieci godne i bezpieczne warunki do tego. A władza powinna rozumieć młodych i ich problemy, nie tylko wytykać palcami "winnych" obecnego stanu (jak zwykle kobiety).
Chciałem zmienić mieszkanie na większe. Aktualne mieszkanie, w którym mieszkam mógłbym sprzedać za około 900 tys zł. co dla Trójmiasta i dobrej lokalizacji przy zatoce nie jest jakąś kosmiczną ceną. Mieszkanie kupiłem 12 lat temu za niecałe 500 tys. zl w stanie developerskim. Kupiłbym mieszkanie większe o około 40m ( +dwa pokoje i drugie miejsce w hali). Cena 1,8 mln zł. W ogłoszeniu 1,89 mln zł i na pierwszej rozmowie pośrednik już
@TheDzions: policzyłem na szybko kwote i powiedziałem czy naprawde chce Pani ode mnie 55 tys zł za pokazanie mieszkania? Na co ona mi zaczęła opowiadać co się składa na ta kwote (farmazony) ja się tylko uśmiechałem na co powiedziała, że jak się zdecyduje możemy to jeszcze ponegocjować.
@awful2: Z tego co wiem to oni te 2.5% biorą od kupującego i sprzedającego. Nie wiem co kieruje ludźmi że sprzedają mieszkania przez agencje. Chyba jakieś wyobrażenie że agencja wszystko za nich zrobi i w razie problemów pomoże. A niestety tak to nie działa. Sprowadza się to do otworzenia drzwi i opowiedzenia, że to bardzo ładnie mieszkanie, tu jest stoliczek, świeci tu słoneczko i tu się pije pyszną kawusię. Bo
@Peugot: ale OP nie przychodzi tu żebrać o kasę dla pana bozi. Poza tym - jak mu ma to powiedzieć w twarz, skoro ojciec dobrodziej nie przychodzi tylko przysyła łebków?
@MamDobreGeny to nie jest brak odwagi tylko pycha. Wielce wielebny nie będzie przecież darmo podchodził do drzwi, jak mu nie otworzą, ma od tego służących. Na wsiach ksiądz zwykle albo każe się wozić - mimo własnego samochodu, albo jak np. u nas zażądał żeby wychodzić do niego przed bramę jeśli chce się go przyjąć bo on przecież nie będzie sam pukał i pytał czy może.