1) Ukraina jest sama! - Ukraina otrzymała wsparcie techniczne, wywiadowcze i dyplomatyczne od krajów Zachodu mimo braku formalnych zobowiązań i prawdopodobnie otrzymuje je cały czas
2) Rosja zaraz zaatakuje Polskę! (Są w Brześciu!) - przeprowadzenie tak szeroko zakrojonej operacji wojskowej po pierwsze wymaga czasu na przygotowanie, po drugie - przekracza możliwości armii rosyjskiej ze względu na udział NATO
3) Ukraina zostawiona jak my w '39! - j/w Ukraina nie ma żadnych umów z krajami Zachodu zobowiązujących Zachód do militarnej pomocy, w przeciwieństwie do Polski w '39, przywoływane wielokrotnie Memorandum nie przewiduje takiej pomocy, i obejmuje tylko wsparcie W.B. i USA, które akurat bardzo aktywnie działają na rzecz Ukrainy
4) NATO nas nie ochroni! - NATO już teraz nas chroni przesyłając na wschodnią flankę sprzęt i żołnierzy, brak obrony Polski przez NATO oznaczałoby de facto koniec istnienia Sojuszu i całkowitą utratę wiarygodności przez USA, które na to pozwolić sobie nie może jeśli nadal chce być uważane za światowe mocarstwo
5) NATO powinno wjechać na pełnej/wejść armią/wysłać okręty na Ukrainę/Morze Czarne - j/w Ukraina nie jest w NATO, Ukraina nie ma sojuszników, starcie sił NATO i Rosji nieuchronnie doprowadziłoby do globalnej wojny






































Przecież to logiczne, że ludzie potrzebują kupić mieszkanie i kredytują się na 30 lat bo jeśli ktoś nie ma pomocy rodziny, mieszkania po babci czy kilkuset tysięcy oszczędności nie jest w stanie kupić mieszkania za gotówkę?
Wiem, że większość z tych osób to dzieci mieszkające na garnuszku rodziców, którzy kręcą sobie bekę ale poważnie musicie uskuteczniać taki szlam?
Rzeczywiście mały odsetek dotknie rentierów co pokupowali sobie kilka mieszkań i nagle się okazuje, że to była kiepska inwestycja, natomiast w 99% podwyżki dotkną zwykłych ludzi, którzy próbują się czegoś dorobić a cały czas od 30 lat mają pod górkę w tym kraju.