ale mnie te szury w-------ą.. he he wirus hehe, plandemia!, nie bede nosic kagańca, maseczki nic nie dajo, wirus nie istnieje, media kłamio, światowy spiseg, nie dajcie sie zacipować.. przez takich oszołomów między innymi jest i będzie coraz gorzej. a tego mongoła Role jak spotkam to mu nacharam w ten mongołowaty ryj #koronawirus
@szachmat1488 już się wysrales? To chodź sobie e maseczkach 24/7. To że jest pandemia to prawda, natomiast w Polszy nie jest taki zły stan, żeby ludzie się trzymali tylu obostrzeń które są w wielu przypadkach absurdalne. Wiesz no nie wszyscy siedzą w piwnicy i nie wiedzą co się dzieje poza :-) I żeby było jasne, nie neguje istnienia wirusa.
@niktotalny: jakie masz teraz obostrzenia, które są absurdalne?
Co do maseczek - one powinny być obowiązkowe w miejscach publicznych ZAWSZE, zawsze to jakaś forma wzajemnej ochrony przed roznoszeniem choćby grypy, czy innych chorób drogą kropelkową. No ale debile nazywają j----e bawełniane maseczki kagańcami XDDD
Złota rada ode mnie. Jeśli przychodzicie na rozmowę kwalifikacyjną i na pytanie czy palicie zaczynacie wyliczać listę "Waszym zdaniem pozytywnych aspektów bycia palaczem w miejscu pracy" wiedzcie, że nie zyskujecie w ten sposób punktów a wręcz przeciwnie.
Rozumiem, że palisz. Rozumiem, że być może boisz się iż Twój nałóg będzie postrzegany jako wada. Natomiast w momencie gdy Twoja odpowiedź na pytanie "czy pali pan p-------y?" zamiast zwykłego "tak" wygląda jak nędzna próba
@Phyrexia: a tak serio to c--j kogos powinno obchodzić czy pale czy nie i na co poświęcam swoją przerwę w pracy. Równie dobrze mogę oglądać p---o z karłami na przerwie
Tyle się człowiek naczyta, jak wg badań powinno się ćwiczyć: jakie partie, jak często, ile serii, ile powtórzeń etc.: po tym wszystkim przestaje się ćwiczyć dla przyjemności, a ćwiczy się dla efektów. Rozumiem, że dla kogoś, kto na tym zarabia, ma to znaczenie, ale dla amatora? Ostatnio zacząłem trenować systemem Push/Pull/Arms i nigdy nie czułem się szczęśliwszy. Dowalam klatę, plecy (najszerszy) i łapy. Czwórki i dwójki uda robię tylko od czasu do
@matiimakaka: dla mnie właśnie robienie czegoś wbrew sobie jest przyjemność, trzymanie siebie w rygorze i dyscyplinie. raczej nikt normlany nie robi z czystą przyjemnością siadów z jakimś chorym ciężarem, chyba że jest masochistą. kiedyś machałem ciężarami tak o tylko dla siebie, po czasie wyciągnąłem wnioski i widzę ile czasu straciłem kiedy mogłem mieć lepsze efekty niewielkimi zmianami jak chociażby trzymaniem michy czy inne rzeczy
@Soothsayer: gorzej jak przychodzśz na trening robisz 3p mniej niż ostatnio albo 10kg mniej cię gniecie, wtedy masz srakę w gaciach przed każdym treningiem
Wczoraj był w gorących był wpis gościa, który narzeka, że nie może nic oszczędzić, bo życie z różową sprawiło, że pieniądze rozpływają mu się w powietrzu. Powiem Wam szczerze, że czytając ten wpis, a przede wszystkim czytając komentarze, ciarki żenady przeszywały mnie z góry do dołu (facet który chciał żeby laska która wprowadziła się do jego mieszkania płaciła mu czynsz... puknij się w łeb) i przede wszystkim zdałem sobie sprawę z tego,
@mirekmirkowski: zostaniesz zjechany przez tutejszych inceli pomimo tego, że masz rację XD sam uważam się za społecznie n-----------o, ale za każdym razem jak wchodzę na wykop to stwierdzam, że nie jest ze mną źle XD
#nocnazmiana
źródło: comment_1601607845yUYwva4Wnk0qRa0oJGu8CJ.jpg
Pobierz