Splot niepewnych warunków pogodowych i wydarzeń losowych nie pozwolił na więcej w tym tygodniu. Wieczorkiem sobie pojeździłem, przyjemnie. Pozdrawiam wariaty
Najgorętszy tydzień na rowerze, wiatr nie pomaga bo wieje zawsze w ryło. Po zmroku warunki extra, tak jak ilość batmanów. Nie ma zdjęcia bo jak bym się gdzieś zatrzymał to bym się roztopił. Pozdro Elo Benc wariaty
Nie chciało mi się tak jak w poprzednim tygodniu, trzeba dawkować. Długi weekend więc chmury z deszczem zaproszone na grilla. Tydzień bez problemów stravczanych tygodniem straconym. Pozdro Elo Benc wariaty
Mirki co ja odwaliłem, właśnie sobie kupiłem rower. Ja który ostatnio rowerem jeździł z 10 lat temu, jestem szczęśliwy jak nie wiem (。◕‿‿◕。) #rower #chwalesie
@kasiknocheinmal: Do tej pory tak właśnie jeździłem, w tygodniu pustki jak i w całym OPN. Dzisiaj za to ruch większy jak na bulwarach, a samochodów jak pod galerią ( ͡°ʖ̯͡°)
Wstałam pełna chęci rowerowych, ale zanim załatwiłam wyprawę po truskawki, to się zrobiła 11. Wyjechałam "w samo południe", kiedy akurat pogoda zaczęła się pierniczyć. Bardzo #wmordewind do Ojcowa, z powrotem zdecydowanie lepiej. Co chwilę zastanawiałam się czy nie wracać, bo zaczynało kropić kilka razy, ale z cukru nie jestem, nie roztopię się, czekałam na coś konkretniejszego i jechałam dalej. Kiedy jednak wiatr zaczął mną
#rower #31x100km Tak wyglądał mój maj. Ósmego przez kilkanaście kilometrów padał śnieg. I bodajże 3 dni deszcz, gdy jeszcze nie miałem pokrowców na buty, a jak już je kupiłem, to więcej nie lało. Była ochota, żeby zawracać, ale góralska mentalność nie pozwoliła. Byli, są i będą lepsi ode mnie, ale w maju na Stravie (polskiej) nie było chyba amatora, który by zrobił więcej przewyższeń przy większym dystansie, a
Jestem ciekaw co zrobi Daniel jak wyjebią mu rodzinkę z mieszkania, a jak wyjdzie na jaw że szukają nowego lokum to znowu trolle będą zgłaszać wszystkie ogłoszenia o mieszkaniu i pisać jaki to magical zły i nie wolno mu wynajmować xD #danielmagical
Tydzień ładny, na bulwarach jak na autobahnie więc łapy cały czas na klamkach. Dużo PR na okolicznych hopkach, podejrzanie lekko się kręciło. Dzisiaj jednak chmury mnie dogoniły, woda w butach.
Splot niepewnych warunków pogodowych i wydarzeń losowych nie pozwolił na więcej w tym tygodniu.
Wieczorkiem sobie pojeździłem, przyjemnie.
Pozdrawiam wariaty
Statystyki: