905228 - 48 = 905180 (strava popieprzyła, dane z licznika)
Słowo wstępu: brat namawiał na Rytro i Prehybę, ja jego na Bielsko-Białą, dopóki sobie nie uświadomiłam, że mam jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia w związku z przeprowadzką, a do tego kondycja leży i kwiczy, więc na Prehybę to się co najwyżej mogę wdrapać, a nie wjechać. Tak że brat pojechał sam, ja pojechałam do Ojcowa.
Się zgadałam wczoraj z @Mortal84: który miał jechać wraz z @metaxy zrobić niesamowicie pokręconą pętelkę po okolicy dolinkowej. Zebrałam się wyjątkowo szybko jak na mnie i w południe byłam pod Bramą Krakowską, niestety im jeszcze trochę brakowało. Przekalkulowałam (jak się okazało: błędnie) czas, w którym będą na miejscu i pojechałam do dolinki Sąspowskiej. Chciałam sobie wjechać później ładnie na górę i zjechać pod zamek w Ojcowie, ale kolano zawiodło i wróciłam tędy, którędy wjechałam do dolinki. Lotna pod Bramę sprawdzić czy są znane ze zdjęć rowery, nie było, więc byle prędzej do domu. Pod domem, po wyciągnięciu telefonu z plecaka, okazało się, że głupi kwadrans wystarczyło poczekać na chłopaków. Ale zakładam, że niebawem wybiorą się po raz kolejny, a mi się uda lepiej rozplanować czas i nie będę się spieszyć (czyli: do
Najważniejsze żeby się kółka kręciły :D A na Kwietniowych Dołach jeszcze nie spotkałem nigdy więcej jak 3 osoby, fajny skrót na Ojców tylko na mój rower trudna nawierzchnia, w końcu mi się klocki zapalą tam :D
Miniony tydzień upłynął pod moim ulubionym znakiem... stromy podjazd??? Jakie życie taki rap, wychodzisz sobie pojeździć po okolicy a tu 1000m przewyższeń z dupy, nie wiadomo kto, gdzie, kiedy. Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
PS. Organizują się tutaj jacyś rowerzyści na wspólne wypady? Bo widzę że oprócz szosowców to słabo (albo źle widzę). Jakiś rowerowykraków B dla leszczy co jeżdżą mniej i wolniej? Bo ile można z własnym cieniem. PS2. Kalorie wariują
Rowerowe ludki, jaki sensowny serwis w Krakowie? Szukam ratunku gdyby w Cyclocentrum nie dali rady z dnia na dzień przepleść mi koła na nową piastę - koniecznie potrzebuję je mieć na sobotę, od biedy ujdzie niedziela. DHL daje dupy i moja paczka z częściami od wczorajszego poranka leży w sortowni w Krakowie zamiast ozdabiać mi sypialnię. Wg planu miałam zanieść koło wczoraj, ale cholera wie czy się doczekam dostawy jutro i zastanawiam
Kolejny tydzień udanych świrków rowerowych. Brak formy ewoluował w żenującą formę, czyli jest dobrze, no i można było w końcu pokazać blade udka. Tak było.
Zainstalowałem Shogun 2 Total War i nie mogę od tego dziadostwa odejść. Chyba najlepsza gra z serii, więc kto nie grał koniecznie polecam ogarnąć ( ͡°͜ʖ͡°) #gry #totalwar
(strava popieprzyła, dane z licznika)
Słowo wstępu: brat namawiał na Rytro i Prehybę, ja jego na Bielsko-Białą, dopóki sobie nie uświadomiłam, że mam jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia w związku z przeprowadzką, a do tego kondycja leży i kwiczy, więc na Prehybę to się co najwyżej mogę wdrapać, a nie wjechać. Tak że brat pojechał sam, ja pojechałam do Ojcowa.
Się zgadałam wczoraj z @Mortal84: który miał jechać wraz z @metaxy zrobić niesamowicie pokręconą pętelkę po okolicy dolinkowej. Zebrałam się wyjątkowo szybko jak na mnie i w południe byłam pod Bramą Krakowską, niestety im jeszcze trochę brakowało. Przekalkulowałam (jak się okazało: błędnie) czas, w którym będą na miejscu i pojechałam do dolinki Sąspowskiej. Chciałam sobie wjechać później ładnie na górę i zjechać pod zamek w Ojcowie, ale kolano zawiodło i wróciłam tędy, którędy wjechałam do dolinki. Lotna pod Bramę sprawdzić czy są znane ze zdjęć rowery, nie było, więc byle prędzej do domu. Pod domem, po wyciągnięciu telefonu z plecaka, okazało się, że głupi kwadrans wystarczyło poczekać na chłopaków. Ale zakładam, że niebawem wybiorą się po raz kolejny, a mi się uda lepiej rozplanować czas i nie będę się spieszyć (czyli: do
źródło: comment_9gMUImMfVTWz4OkBwUEzvM7dEWXGv5D2.jpg
Pobierz