lukasz9202 via iOS
@NdFeB: To wyglada inaczej. Gościu klęka przed Tobą na kolana i błaga Cię żebyś mu pomógł, ponieważ skończyło mu się paliwo i nie ma kasy. Wyciąga „sygnet” i twierdzi, że jest warty 200 zł. Kiedyś jechałem z żoną i w pewnym momencie stwierdziłem, że dam mu 5 dych, bo koniec końców nie wiem jak to jest z tym paliwem u niego, a gościu prawie ronił łzy i cały czas klęczał.






Nie uzgadnialiśmy tego wcześniej , ale ja raczej nie jadam w pierwszy lepszych knajpkach, mam jakieś swoje wydzimisie żywieniowe, staram się nie wybrzydzać ale tak już się przyzwyczaiłam, że czasem płacę za obiad 3 cyfrową sumę i dostrzegam ogromną różnicę w smaku takiego jedzenia.
Jednak sytuacja