@rales: Musiałbym od wieku nastoletniego trenować i przyporządkować całe życie kulturystyce żebym tak wyglądać.
Włącznie z nigdy nie zarywaniem nocek, nie pracowaniem fizycznie, unikaniem miejsc gdzie mogę dostać od kogoś infekcji, trzymanie diety to oczywistość.
@MxS89: A gdyby strzelił w ścianę/okno i pocisk wybuchłby na budynku obok komendy? Siedzisz sobie spokojnie w swoim mieszkaniu i myślisz o pozostałych ci 28 latach hipoteki i nagle komendant główny wywala ci w nim ścianę. Oczywiście później zasiadasz na ławie oskarżonych, bo przecież komendant jest w sprawie pokrzywdzony
Jestem specjalistką w sprawie #iwonawieczorek od wczorajszego lurkowania tagu. Powiem tak. Nie bez powodu Iwona Wieczorek rymuje się z Jacek Jaworek. Resztę pozostawiam Wam.
Przychodzę z moim 4 pomysłem. Czy mamy tutaj kogoś z #gdansk z branży bursztyniarskiej? Jeśli tak, to można się dogadać z archiwum x i wypożyczyć im motopompy. Wtedy wodę wtłaczałoby się w ziemie, bo w taki właśnie sposób nielegalnie wydobywa się bursztyny. Oprócz ewentualnych kości Iwony, na wierzch wypłynęłoby dużo bursztynów. Dzięki temu nie dość, że firma, która wypożyczyłaby taką motopompę by zyskała, to i cała akcja poszukiwawcza Iwony Wieczorek
@rozowyslonikx: biorę wszystkie motopompy ze wszystkich osp z gminy. Jadę z nimi, może oprócz Iwony odnajdę bursztynową komnatę, złoty pociąg i arkę Noego
Rzecznik prasowy Policji ujawnił, że Piasek w Sopocie został bardzo dokładnie przeszukany, ale nie odnaleziono niczego istotnego z punktu widzenia śledztwa #iwonawieczorek #piasek
Na jaw wychodzą inne mroczne fakty w sprawie Iwony Wieczorek, jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem. #iwonawieczorek
@Xefirex: A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i
Włącznie z nigdy nie zarywaniem nocek, nie pracowaniem fizycznie, unikaniem miejsc gdzie mogę dostać od kogoś infekcji, trzymanie diety to oczywistość.