Pod koniec lipca pytałam Was o zaufanie wobec graczy, z którymi do tej pory mieliście do czynienia w przygodach #lacunafabularnie. Dziękuję za udzielone odpowiedzi, przydadzą mi się niezmiernie w przygotowaniu następnej przygody, osadzonej w świecie pomidor, wszystko w swoim czasie.
Ponieważ nie chcę z wyników zrobić konkursu popularności, podzieliłam wskazanych graczy na dwie grupy:
Wiarygodnych (których wskazało co najmniej 3 ankietowanych):
Igigi Ta sraczka to po tym cedrze, trzeba było zostać przy zgniłym ziarnie... No nic. Czy to znaczy, że nie musimy tu już siedzieć i możemy iść w cholerę tworzyć cywilizację?
Nie po to uciekłam z Ur by teraz siedzieć na dupie. Celem życia nie jest przeżycie (...) Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają" a Ty chcesz tylko żyć i żreć. Elissandre bierze swoje toboły i rusza wzdłuż rzeki
Ur-Shak podszedł i pomógł wstać Mot. Otrzepał ją z kurzu i powiedział: -Coraz mniej w Ur dżentelmenów. Dziękuję Ci za twoje zaangażowanie, twój spryt pomógł nam odkryć
Rozbudził się w Długim Domu z potwornym bólem głowy. Coś mu podpowiadało, że plan Keksława nie poszedł zbyt pomyślnie. Może fakt, że był przywiązany do krzesła. Może cieknąca z czoła krew. A może wściekłe spojrzenie jakiegoś losowego mieszkańca Ur, który celował w niego motyką z krzemienia pasiastego. Zaczął komicznie podskakiwać na meblu, krzycząc:
- WYPUŚĆCIE MNIE! PLAN MUSI ZOSTAĆ WYKONANY! TAKA JEST WOLA KEKSŁAWA!
Drabulok coraz bardziej popadał w schizofrenie. Duchy zmarłych mieszkańców Ur nie opuszczały go ani na chwilę.
- Dobra robota - zielonkawy duch Janutara unosił się obok niego - a teraz wracajmy do domu. Zaraz będzie ciemno! - Zamknij się! - wydarł się, a osoby stojące obok podchwyciły okrzyk myśląc że ten skierowany był do
AKCJA: Ucieknij z miasta, korzystając z przeprawy na tratwach i połączenia linowego (test Ciała) --------------------------------------------------- Plusujący zostaną zawołani do oddzielnego wątku.
Ligish wrócił właśnie z chrustem z pobliskiego lasu. Piscis skrobał rybę, pogwizdując od czasu do czasu. Przygotowanie obozu nie zajęło uciekinierom zbyt wiele czasu.
Proponuję wam koledzy rozbicie obozu w lesie, ale zmieniajmy się na warcie aby z bezpiecznej odległości obserwować czy ktoś z naszych nie próbuje się przedostać. Chociaż przez parę dni, może uda nam się ustalić czy jeszcze ktoś żyje.
Gorn złapał za rękę Hoida, który to nacisnął przycisk na swoim przeramiennym urządzeniu. Plac wypełnił głośny trzask, poprzedzony jasnoniebieskim blaskiem. Wszystko trwało zaledwie ułamek sekundy, ale jaszczury i ludzie potrzebowali dobrych kilku sekund, by zrozumieć, co się właśnie odmnichuyowało. Nieuzbrojony wściekle zamachnął ręką, w której trzymał Juranda i z całej siły uderzył nim stojącą z przodu Asharru, łamiąc kręgosłupy obu ludzi.
- Cóż, schludnie, choć nasrane. - pomyślał. Jaszczury się biją, ludzie umierają. Dzień jak do dzień w tym zapomnianym przez bogów rejonie. Podśpiewywał sobie w myślach "Wszystkie żaby nasze są", gdy nagle usłyszał:
Jahn'ush siedział smutno w kącie na podłodze obok Pushu-kena. W wyniku głupiej utarczki słownej z Sinem nabawił się tej samej kontuzji szczęki co kolega po kuflu. Wpatrywali się ze smutkiem w sandały, co jakiś czas popijając samogon. Towarzyszom niedoli udało się w bardzo krótkim czasie opracować język migowy, którym porozumiewali się między sobą. Język był dostatecznie prosty,
Większośc zaczynała rozpoznawać potworną dwójkę, która wychodziła regularnie z Eufratu. Uzbrojony uważnie obserwował wszystkich zgromadzonych. Nieuzbrojony wyciągnął przed siebie przedramię z magicznym aparatusem. Zanim przyłożył do niego palec, spostrzegł Juranda, wychodzącego przed szereg.
- TU JESTEM JASZCZURY! MNIE WEŹCIE! JESTEM PIERWSZĄ OFIARĄ, KTÓRA PRZYCHODZI DO
PROJEKT: Przygotuj pływającą przeprawę przez podwodny tunel w barierze. (150 PP) ------------------------------------------------------------------ Inżynier - 30 PP Nurek - 10 / 20 PP (jeżeli w drużynie jest Inżynier) Rzemieślnik - 10 / 20 PP (jeżeli w drużynie jest Inżynier) Akrobata - 5 / 10 PP (jeżeli w drużynie jest Inżynier)
1) @SzubiDubiDu wrzuca na Mirko przerobiony kadr z serialu Allo Allo (pic related), na którym znajdują się twarze Michała i Ani. 2) Obrazek zostaje zdjęty, żadne decyzje nie zostają jeszcze podjęte 3) @Kroomka w komentarzu do wpisu napisał,
@CherryJerry: Morał jest taki sam, jak w tym starym kawale:
Lata 80. Amerykanin i Rosjanin przechwalają się, w którym kraju jest większa wolność słowa. - U nas w USA - mówi Amerykanin - mogę pójść przed Biały Dom i krzyczeć, że prezydent USA jest durniem. - Też mi coś! - parsknął Rosjanin - Ja też mogę pójść na plac Czerwony i krzyknąć, że prezydent USA jest durniem!
Ponieważ nie chcę z wyników zrobić konkursu popularności, podzieliłam wskazanych graczy na dwie grupy:
Wiarygodnych (których wskazało co najmniej 3 ankietowanych):
źródło: comment_BTK9o5SjuWTSuNR62JzfjJJYsBfCgKj8.jpg
Pobierz