Czy są w Poznaniu jeszcze jakieś miejscówki, gdzie człowiek pochilluje przy oldschoolowym hh/ r&b lub coś w klimatach deep house/ jungle house etc.? Nie mam na myśli tutaj lokali typu Hashtag dla dzieciarni. Brakuje mi bardzo takich miejsc, niezbyt jest gdzie się ruszyć ostatnio. Wiecie, chodzi mi trochę o zaznanie fajnego klimatu w lokalu, który przyciąga całkiem normalną wiarę, a nie buraków na kawalerskim, czy drące się baby w świecących rogach na

kociamberek




