Jestem na emigracji i nie mam jak wrócić do Polski (na dłużej), żeby pomoc w sposób bezpośredni, bo mam obowiązki zawodowe, mam za to pusty, duży, nieużywany w obecnej chwili dom na zachodzie Polski w mieście powiatowym.
Jestem na emigracji i nie mam jak wrócić do Polski (na dłużej), żeby pomoc w sposób bezpośredni, bo mam obowiązki zawodowe, mam za to pusty, duży, nieużywany w obecnej chwili dom na zachodzie Polski w mieście powiatowym.











Zakupy jadę przekazać za chwilę, mam też wyposażenie mieszkania do oddania, ale poczekam, aż pojawią się lokale z uchodźcami. Dlaczego? Żeby jak najszybciej mogli zacząć pracować. Dostaną wyprawki, ogarną się, pracę znaleźć jest bardzo łatwo - strefy ekonomiczne miały braki kadrowe już dużo wcześniej, bo zakłady są większe, niż lokalna populacja ma pracowników. Do tego w UE mówi się o braku 130 000 zawodowych kierowców. Być może ta sytuacja się poprawi po napływie Ukraińców.
Poniżej tekst z FB Kropiwnickiego:
źródło: comment_1645965334ks63SGyLzxLqWk35AA26lA.jpg
Pobierz