Hejka! Gwoli przypomnienia - tworzę taki projekt #prl3d gdzie próbuję ożywiać stare historyczne polskie zdjęcia w 3D. Po długiej i potrzebnej mi przerwie, wracam do tego projektu z wyczekiwanym "Czasem Apokalipsy" - ujęcia ustrzelonego zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, które mocno wpisało się w kanon fotografii historycznej tego kraju. Ponadto pracuję też nad już dwoma kolejnymi fotografiami, choć tak jak wcześniej, Wasze nowe sugestie są zawsze mile widziane! Co do
Papież syrena, papież na fali, papież odlotowy... Dziś do mojej kolekcji Janów Pawłów Drugich wpadł jeden z moich ulubionych. Przy okazji prezentuję mapę papieży, oczywiście to dopiero początek, ale większość tych najbardziej znanych pomników zawarłam na mapie. Chyba nikt jeszcze takiej mapy nie stworzył?
Czy w Waszym życiu istnieje jakaś gra, w którą z jakiegoś powodu lubicie szczególnie zagrać zimową, wieczorową porą? W moim przypadku jest to kultowa "Mafia 2". Uwielbiam ten moment, kiedy po przejściu prologu, trafiamy do miasta zasypanego śniegiem. Zawsze próbuję wcielić się w rolę bohatera gry, który jako odznaczony żołnierz wraca do swojego ukochanego domu i w zimowym mundurze przemierza uliczki zasypane śniegiem. Dopełnieniem tego klimatu jest podkład muzyczny Mr. Sandman grany
@KetchupMadero: Max Payne rozgrywany zimą to jest to. Nigdy nie zapomnę pierwszego podejścia do tej gry, jakoś niedługo po premierze. Za oknem zima, taka kiedy jeszcze były w Polsce śnieżne długie zimy, wieczór ja z herbatą i nogami na żeliwnym grzejniku, przemierzam ulice Nowego Jorku w poszukiwaniu Valkirii. Kiedyś to było XD
@KetchupMadero: Rozumiem doskonale, pamiętam jak przemierzałem autem ulice w mafii a w radiu grało Dean Martin - Let It Snow. Ale moją ulubioną grą zimową jest raczej Skyrim nie do końca wiem dlaczego, może też te śnieżne krajobrazy
Przelot ISS sfotografowany teleskopem zamocowanym na głowicy posiadającej funkcję podążania za satelitami. W końcu udało mi się rozgryźć kwestię dokładności śledzenia i utrzymać stację poruszającą się z prędkością 7 km/s w malutkim polu widzenia (około 1/3 średnicy Księżyca) przez kilka minut. Stacja przelatywała prawie dokładnie nad głową, w najbliższym punkcie znajdowała się w odległości 430 kilometrów. Jedna sekunda filmu to około 24 sekundy w czasie rzeczywistym.