plus jeśli widziałeś ten film, jak dla mnie mimo że przeciętny to jednak pewien filmowy symbol pokolenia wraz z muzyką Anity Lipnickiej i Varius Manx #film #feels #gimbynieznajo
@fortheworld: Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.
@fortheworld: Pamiętam jak liceum byłem wielkim fanem Jarka Jakimowicza. Oglądałem młode wilki chyba ze sto razy. Cały pokój miałem w jego plakatach. Chciałem być taki jak on, wyglądać jak on i mówić jak on. Pewnego dnia zobaczyłem go jak jadł hamburgera w jednym z warszawskich maków. Wyrwałem kartkę z zeszytu i podszedłem do niego. Dukając poprosiłem o autograf, a on odwrócił się, popatrzył na mnie i żując bułkę odpowiedział tylko: "a weś #!$%@?".
W tym momencie coś we mnie pękło. Wróciłem do domu, porwałem wszystkie plakaty tego #!$%@? i usunałem konta na wszystkich forach jakimonators. Zacząłem czytać biznesforum, bo moim jedynym celem było #!$%@? go. Chciałem, żeby każdy się śmiał z niego, żeby stracił cały szacunek, a do tego potrzebowałem pieniędzy, dużych pieniędzy.
Tej samej nocy poszedłem na osiedlowy parking strzeżony, cieć jak zwykle spał. Dzięki poradnikom z ruskich stron potrafiłem wyciąć katalizator w pięć minut. Byłem w tym coraz lepszy, nawet miałem specjalną piłkę do wycinania. Z czasem zacząłem werbować osiedlowych sebków, którzy wycinali je dla mnie. W końcu kupiłem kawałek placu i otworzyłem skup. Dzięki temu pół województwa wycinało katalizatory sąsiadom dla mnie, ja im płaciłem po kilka stów i byłem kryty. Obroty rosły, aż w końcu generowaliśmy trzy miliony zysku przy czterdziestu
pamiętacie jak wchodziliście na wykop i przeglądaliście tylko stronę główną bo jak tak, pojęcia nie miałem że istnieje coś takiego jak mikroblog tzn. widziałem że to jest ale nigdy nie klikałem bo myślałem że to jakiś badziew, ale kiedyś kliknąłem i to było coś co zmieniło postrzeganie teraz to wchodzę tylko na mikroblog a główna to jak mi się źle kliknie
@DeXteR25: jakiś czas temu wpadłem w drodze do pracy do Lidla po śniadanie. Zaraz za mną wparował do Lidla cały oddział specjalny policji (czarni), jakieś 10-12 chłopa w pełnym umundurowanu z półautomatami przewieszonymi z przodu. Potem stałem między nimi w kolejce, a oni z uśmiechem płacili za croissanty i jogurty truskawkowe ;)
1. Sprowadź się do nowego mieszkania. 2. Czuje dobrze człowiek 3. A co to za śmieszne żuczki 4. Pierwszy raz w życiu widzisz prusaka :| 5. Nakup raidów, brosów i jakiejś innej chemii 6. Prusaki #!$%@?, dalej sobie chodzą po kuchni śmiejąc Ci się w twarz. To chyba odmiana czelabińska, których chemia nie rusza.
Sytuacja u kumpla w #pracbaza Kisnę za każdym razem, jak to czytam XD Ostrzegam, bo długie.
Lecimy:
Paulina P, urodzona i zameldowana w Radomiu, zatrudniona w XXXX Polska sp. z o.o. w zeszłym roku na stanowisku Administrative Specialist (recepcjonistka). Pandora ujrzała światło dzienne.
@peterp: wręczyłbym jej wypowiedzenie jeszcze tego samego dnia z powodu narażenia firmy na straty finansowe. Jak się nie potrafiła zapytać jak ma to archiwizować, to nawet mi jej nie żal
@peterp: szczerze mówiąc mnie to nie porwało. I masz jakiś taki arogancki sposób pisania cumplu.
Ania Mądownicka
jestem kobietą wyzwoloną. nie jadam karczochów. lubię filmy o przegrywaniu dobra ze złem. jestem grafikiem - robię zdjęcia i obrabiam je w paincie na zlecenie dużych koncernów motoryzacyjnych i domów mody. elo.
źródło: comment_jTHRYV73v7C7rXiHMnQrhBSLy9Y6vvTD.jpg
PobierzPewnego dnia zobaczyłem go jak jadł hamburgera w jednym z warszawskich maków. Wyrwałem kartkę z zeszytu i podszedłem do niego. Dukając poprosiłem o autograf, a on odwrócił się, popatrzył na mnie i żując bułkę odpowiedział tylko: "a weś #!$%@?".
W tym momencie coś we mnie pękło. Wróciłem do domu, porwałem wszystkie plakaty tego #!$%@? i usunałem konta na wszystkich forach jakimonators. Zacząłem czytać biznesforum, bo moim jedynym celem było #!$%@? go. Chciałem, żeby każdy się śmiał z niego, żeby stracił cały szacunek, a do tego potrzebowałem pieniędzy, dużych pieniędzy.
Tej samej nocy poszedłem na osiedlowy parking strzeżony, cieć jak zwykle spał. Dzięki poradnikom z ruskich stron potrafiłem wyciąć katalizator w pięć minut. Byłem w tym coraz lepszy, nawet miałem specjalną piłkę do wycinania. Z czasem zacząłem werbować osiedlowych sebków, którzy wycinali je dla mnie. W końcu kupiłem kawałek placu i otworzyłem skup. Dzięki temu pół województwa wycinało katalizatory sąsiadom dla mnie, ja im płaciłem po kilka stów i byłem kryty. Obroty rosły, aż w końcu generowaliśmy trzy miliony zysku przy czterdziestu
źródło: comment_zOPCb1BfvCjPEddZC62bvLPJ8ItPrrh3.jpg
Pobierz