@LuckySeven: jeśli nie jest to ograniczone umową, to nadpłacić jest bardzo rozsądnie. Gwarantowana stopa zwrotu przez cały okres "inwestycji".
W obecnej rzeczywistości nadpłacałbym w celu obniżenia raty (okres kredytu bez zmian). Jeśli stopy nie urosną to cieszę się dalej niskooprocentowanym kredytem, mam trochę oszczędności (które tracą na wartości, ale dają różne opcje i PŁYNNOŚĆ) i niskie raty. A jak kiedyś stopy wzrosną (a pewnie wzrosną) to aneksuję i skracam maksymalnie
W obecnej rzeczywistości nadpłacałbym w celu obniżenia raty (okres kredytu bez zmian). Jeśli stopy nie urosną to cieszę się dalej niskooprocentowanym kredytem, mam trochę oszczędności (które tracą na wartości, ale dają różne opcje i PŁYNNOŚĆ) i niskie raty. A jak kiedyś stopy wzrosną (a pewnie wzrosną) to aneksuję i skracam maksymalnie











Znam takich co rzucili działalność i poszli na marny etat aby odzyskać jakąś stabilność psychiczną. Nie ma co siedzieć cicho "bo ktoś tam ma jeszcze gorzej". To niech też walczy o swoje!