<idziesz do kibla srać <na pralce leży krzyżówka z długopisem w środku <otwierasz i przeglądasz z czym ojciec sobie nie poradził <nagle hasło: 'przodek słonia' na 5 liter <moja maska memiczna gdy ojciec wpisał 'trąba'
@pszczelarz: czytam i czytam i nie mogę uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się na świecie. Cóż za doświadczenie w pracy z pszczołami, ile czasu musieli ludzie spędzić zanim nauczyli się dogladąć te ule. W ogóle nie wiedziałem, że istnieją jakieś agresywne szczepy pszczół!
Niesamowita historia tym bardziej - że podziwiam was za opór, pamiętam jak za guwniaka ugryzła mnie pszczoła - nie zapomne tego bólu, a co dopiero znosić 40
Mireczki i Mirabelki nasze drogie, znowu to zrobiliśmy.
Znowu nasz zespół jednomyślnie zdecydował, że cały budżet na marketing wydamy na chipsy i batony.
Tak na serio to dzięki @robertt1969 poznaliśmy historię jego córki. Postanowiliśmy przekazać Paulinie nowego laptopa Toshiba Satellite L50-B-1GL. Mamy nadzieję, że nasz upominek pomoże jej na
@sermaciej: I dlatego JOW-y nie są dobre. Dobre są za to rzeczy takie jak głos przechodni, bo można głosować na te mniejsze partie które najbardziej nam odpowoadają bez ryzyka że nie przekroczą progu i głos przepadnie.
I jeszcze jeden chichot historii - pomnik holokaustu w Berlinie pokryty jest farbą przeciw graffiti, farbę tę produkuje ta sama firma, która produkowała Cyklon B i wykorzystywała więźniów Auschwitz do niewolniczej pracy.
Dziś, w dzień rocznicy bitwy pod Grunwaldem z pewnością zastanawiacie się: jak wyglądało mirko i gorące dyskusje w owych czasach? Mirki, mam dla Was archiwalnego screena sprzed 600 lat (5 lat po bitwie), enjoy ( ͡°͜ʖ͡°) #humorobrazkowy #heheszki
A propos szczania do zlewu, u mnie w domu był taki zwyczaj, że ojciec za każdym razem, kiedy kupował coś w sklepie i zostawała reszta wkładał ją sobie do świni-skarbonki. Warunek był jeden - to musiały być dychy, czy piątaki cebulonówpolskich. Potem te pieniądze miał na męskie przyjemności typu: śrubki, myjki, wiertarki i wkrętarki. Niestety świnia-skarbonka była strasznie nieprawilną bulwą i pod brzuchem miała otwór, z którego można było wyciągać kabonę. Wiadomo,
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło
<idziesz do kibla srać
<na pralce leży krzyżówka z długopisem w środku
<otwierasz i przeglądasz z czym ojciec sobie nie poradził
<nagle hasło: 'przodek słonia' na 5 liter
<moja maska memiczna gdy ojciec wpisał 'trąba'