Pizza w moim mieście osiągnęła cenę 69zl za placka wielkości talerza.
Fakt, całkiem dobra na wloskich produktach.
Jednocześnie równie dobra pizza we Wloszech a konkretnie na Sycylii tydzien temu kosztowała średnio od 7-9 euro w bardzo przyzwoitej knajpie.
Gdzie ta nasza gastronomia skręca? Placek za 70zl?
Fakt, całkiem dobra na wloskich produktach.
Jednocześnie równie dobra pizza we Wloszech a konkretnie na Sycylii tydzien temu kosztowała średnio od 7-9 euro w bardzo przyzwoitej knajpie.
Gdzie ta nasza gastronomia skręca? Placek za 70zl?




















Gdzie kupię poza revolutem trochę LTC za FIAT na zewnętrzny portfel? Najlepszą opcję poproszę.