"A mówiono nam, że nikt z Was nie przeżyje wojny" - powiedział Amon Göth do zgromadzonych na sali sądowej Żydów. Jak wyglądała historia człowieka, któremu udowodniono zamordowanie blisko pięciuset osób? Zapraszamy na kolejny film, który symbolicznie wieńczy naszą pięcioletnią działalność.
Alice Orlowski była jedną z najlepiej zapamiętanych aufzejerek. Na tę specyficzną pamięć zasłużyła sobie zarówno ogromną przemocą, którą najczęściej zaprowadzała pejczem lub kijem, jak i również surową aparycją. Jak wyglądała jej historia? Zapraszamy na film.
Niemcy nienawidzili Warszawy, a Goebbels pisał o niej, że to już nie Europa, tylko Azja. Podczas II wojny światowej nie tylko odebrano jej stołeczny charakter, ale również planowano zredukować rozmiary ponad milionowej metropolii do skromnego miasteczka.
Przez tego żydowskiego szpicla zginęło co najmniej kilku żołnierzy Armii Krajowej. Mimo swojego pochodzenia, umiejętnie lawirował on między agentami gestapo, na których usługach faktycznie się znajdował, a członkami polskiego podziemia, którzy zaufali nieodpowiedniemu człowiekowi.
Typowy zboczeniec, kat, morderca i zbrodniarz - typ w normalnym niemieckim społeczeństwie wybitnie patologiczny. Z sadystyczną rozkoszą znęca się nad swoimi ofiarami, sam własnoręcznie katuje i morduje. Jak przebiegała akcja likwidacyjna Hansa Schmalza? Zapraszamy na kolejny film!
Wydarzenia z 4 lipca 1946 roku stanowią jedną z najczarniejszych kart w historii powojennych Kielc. To właśnie wtedy, po raz kolejny w całej naszej długiej historii, dano wiarę średniowiecznej legendzie mówiącej o tym, że Żydzi porywają chrześcijańskie dzieci, by następnie wykorzystać ich krew.
Ukraińscy kolaboranci stanowili dla Polaków śmiertelne zagrożenie. W ich ambitnych planach mających na celu ustanowienie niepodległego państwa ukraińskiego nie było żadnych granic. Dla jego osiągnięcia, byli oni w stanie nie tylko sprzymierzyć się z Niemcami, ale również działać na szkodę Polaków.
Weffels był absolutnym postrachem wszystkich kobiet, które zetknęły się z nim na Pawiaku. Jako kierownik zmiany na oddziale kobiecym, realizował on szeroko zakrojony terror połączony z bezwzględnym rozpracowywaniem wszelkich przejawów konspiracji w więziennych murach.
15 marca 1944 r. doszło w Warszawie do wyjątkowo niecodziennej sytuacji. Dwie członkinie Armii Krajowej sprawdziły swoją broń, udały się w kierunku ulicy Miodowej i przeprowadziły skuteczną likwidację konfidenta Mieczysława Darmaszka. Był to jedyny przykład likwidacji przeprowadzonej przez kobiety.
O tym, co wydarzyło się na Zieleniaku, mówiono niewiele. Ofiary określano ogólnie. Ludność cywilna. Ogromne zbrodnie. Setki zamordowanych i tysiące wywiezionych do Pruszkowa. Rosjanie. Ronowcy. Granaty w piwnicach. Rzeź. Krótkie słowa połączone milczeniem i wyparciem.
@Klejopatra: Jak rozumiem relacje, w których kobiety podkreślały, że strach, przerażenie, a w skrajnych (i niestety nie tak rzadkich przypadkach) gwałty dotknęły każdą z nich, nie są wystarczającym powodem, aby nawiązać do tego w tytule? Czasem wystarczy kulturalnie zapytać o powody dla stworzenia takiego, a nie innego tytułu. Chętnie bym wyjaśnił. Pozdrawiam!
Mimo 80 lat od zakończenia II wojny światowej, a co za tym idzie doszczętnego zniszczenia polskiej stolicy przez Niemców, na terenie Warszawy wciąż można ujrzeć świadectwa zaciekłych walk, ludzkiego cierpienia oraz niespotykanego wprost bohaterstwa, co potwierdzają obeliski, tablice i pomniki.
W najnowszej serii na kanale Okupowana Polska zabierzemy Państwa w filmową podróż po powstańczych dzielnicach Warszawy, na terenie których wciąż możemy dostrzec ślady dawnych, tragicznych dni. W pierwszym odcinku nowego cyklu zabierzemy Państwa
Mimo 80 lat od zakończenia II wojny światowej, a co za tym idzie doszczętnego zniszczenia polskiej stolicy przez Niemców, na terenie Warszawy wciąż można ujrzeć świadectwa zaciekłych walk, ludzkiego cierpienia oraz niespotykanego wprost bohaterstwa, co potwierdzają obeliski, tablice i pomniki.
Wszyscy znamy te fotografie. Prawy profil, en face i z nakryciem głowy. Brak imion i nazwisk. Tylko twarz, numer i klasyfikacja wyrażona jedną literą. Nie ludzie, a liczby. W taki sposób na więźniów patrzyli Niemcy - twórcy prawdziwego piekła na ziemi. Za tworzeniem zdjęć stali jednak polscy więźniowie. Jednym z nich był Wilhelm Brasse, który w trakcie swojego pięcioletniego pobytu w KL Auschwitz zetknął się z niemal każdym zbrodniczym aspektem funkcjonowania tego
Wszyscy znamy te fotografie. Prawy profil, en face i z nakryciem głowy. Brak imion i nazwisk. Tylko twarz, numer i klasyfikacja wyrażona literą. Nie ludzie, a liczby. W taki sposób na więźniów patrzyli Niemcy - twórcy prawdziwego piekła na ziemi.