No i przeszedłem Fallout 2, zaraz po 1. O ile jedynka mi zajęła śmieszne 15h i wbity 15lvl, to dwójka juz 45h i 25lvl. Obie gierki fajne na swój sposób, choć dwójka delikatnie pod koniec zaczęła mi się dłużyć, jakby miala ze 3 lokacje mniej to nic by nie straciła ta gra. Końcówka za to w ogóle dla mnie niezrozumiała. Wbijamy się do bazy Enklawy żeby uratować plemię, włączam samozniszczenie reaktora, uciekam

Akuzativ94








