Tez tak teraz macie, że jak idziecie miastem, to czujecie się, jak np. w Białej Grani w Skyrimie? Ludzie wyglądają jak npc i walą do siebie cały czas takie same teksty o koronawirusie typu "co będzie to będzie" albo "ja tam zapasy zrobilem/nie robię", " to podrozalo/tego nie ma". Nawet barwe glosu mają jak z jakiejs biblioteki dzwiekow. XDDD #koronawirus #skyrim #przemyslenia
Zainstalowałem sobie risen 1 po latach. Kiedyś jak grałem to dołączyłem do Dona i walczyłem mieczem i tarczą, ale nie pamiętam za wiele. Ktoś pamięta w co opłaca się iść? Może łuk, żeby trochę inaczej się grało? Czy może monastery i magia?
o właśnie mireczki, może wy mi pomożecie, ogólnie to kiedyś oglądałem przekozackie anime, połączenie tak jakby #swordartonline trochę #bleach i chyba trochę #tokyoghoul, fabularnie wyglądało to tak, że jakiś ziomek (główny bohater), rozwalał demony/potwory jak w bleachu, spotkał jakąś typiarkę, i wystartował taki wątek miłosny jak w sao. (ale razem dalej walczyli z tymi demonami / potworami) Później chyba znaleźli coś na wzgląd dziecka, nie
Nie spodziewałem się, że ta seria będzie mi się tak podobać. Z początku oceniałem ją dość średnio, ale po kilku odcinkach moja ocena dość mocno podskoczyła. Mimo przeciętnego wykonania czerpię sporą radochę z oglądania. A to głównie dzięki MC, mocno nasiąkniętej kulturą otaku, która aranżuje mnóstwo scenek z właśnie takową otoczką, będąc w tym jednocześnie bardzo zdeterminowaną, często wprowadzając resztę paczki, w tym isekaju, w niemałą konsternację. Przyjemna komedyjka z mnóstwem smaczków dla łibusów. 7/10
Murki, planuję pierwsze w życiu podejście do Gothica 3 aby dopisać sobie resztę historii zanim zejdę z tego świata bo moja dusza nigdy nie zazna spokoju i powróci jako ożywieniec. Mam G3 na Steamie, co muszę jeszcze pobrać aby dało się grać i zachować oryginał jak najwierniej (nie jarają mnie żadne mody graficzne, ani fanowskie zbroje i inne takie #!$%@?)? #gothic #gothic3
@Kuchaj: Tak jak panowie wyżej powiedzieli, patch 1.75 i nic więcej, ja tak grałem i sobie chwalę. Tylko musisz uważać na wilki, bo to chyba najtrudniejszy przeciwnik w grze.
Isekai Cheat Magician – najgorsza seria z sezonu letniego, którą udało mi się ukończyć (możliwe, że „Bem” ją pod tym względem wyprzedzi, choć wątpię). Tytuł, który nie ma kompletnie nic do zaoferowania, a w ostatnich odcinkach czułem się, jakbym oglądał pokemony – ten sam poziom narracji i motywacji głównego bohatera. W sumie chyba nawet pokemony były lepsze, przynajmniej w niektórych odcinkach…
Jest słabo pod każdym względem – od fabuły, po animację. Ta ostatnia, poza rzadkimi i krótkimi ujęciami, jest naprawdę zła i uboga. Muzyka jest co najwyżej poprawna. Jeśli zaś o samo udźwiękowienie chodzi, to nie zapomnę jednej sceny składającej się tylko z dialogów, w tle której słyszałem... dźwięk chodzącej klimatyzacji (lub czegoś w tym rodzaju) – musiała być w studio nagraniowym. Pewnie nie zwróciłbym nawet na to uwagi, bo rozmowa była w pomieszczeniu, gdyby nie świat, w którym toczy się akcja, gdzie takie urządzenia rzecz jasna nie istnieją ;d
Początkowo nie było w sumie aż tak źle, po prostu średnio – typowy isekai, gilida, poszukiwacze przygód, levelowanie, dało się jeszcze oglądać. Ale później, coś się… coś się zepsuło i to na amen i nawet szkoda czasu, by to opisywać ¯\_(ツ)_/¯
#koronawirus #skyrim #przemyslenia