Liczba domorosłych "Wilków z Wall Street" rośnie szybciej niż inflacja, a ceny aktywów są już chyba na innej planecie. To ten moment w cyklu, kiedy chciwość przegrywa ze zdrowym rozsądkiem, więc ja w 2026 (może za kilka miesięcy) swoje żetony wymieniam w kasie. Zabieram zabawki i uciekam z piaskownicy, zanim ktoś w nią rzuci wielkim kamieniem. Co raz więcej ludzi w tej hossie widzi pewne zyski, co raz więcej ludzi chwali się
smieszek321











