Ludzie, którzy właściwie nie mieli pojęcia, dlaczego to robią, zbierali się, by słuchać innych ludzi, którzy też nic nie wiedzieli, zgodnie z zasadą, że ignorancja dzielona to ignorancja podwajana.
@szejas: To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się
Ups I did it... #drozdzowkarze znów atakują... 1025km bez spania, bez przerw innych niż żarcie, fizjologiczne, sklepy itd. Również bez jazdy na kole. Z #krakow nad #morze. 39h netto, trochę ponad 26km/h średnia. 5164m w górę, żeby nie było za łatwo. Pierwszy dzień bajka, drugi pogodowa tragedia. Ale się udało. Dzięki za kibicowanie.
Wbiegasz szybko do Empiku po jakąś książkę, za 10. minut pociag więc trzeba się spieszyć. Dział biografie -> Sport -> szybki rzut oka, świetna promocja, książka za 6 złotych, biografia Nuno Gomesa. Od razu przypomniały Ci się czasy EURO 2004, kapitalna gra Gomesa. Bierę.
Szybko biegniesz do pociągu, siadasz, zaczynasz czytać... Czytasz, czytasz... Coś mi nie pasuje. O co tu chodzi? Sprawdzam jeszcze opis z tyłu...