Moja mama to prawdziwy mistrz zacierania śladów. Zostawiłam w domu rodzinnym koszulkę, zorientowałam się już u siebie, poprosiłam mamę o odesłanie. Mama powiedziała, że nie ma sprawy. Przyszła koszulka... Ale chwila, czemu ona jest w rozmiarze L zamiast XS? Urosła?
Mama w końcu się przyznała:
- Użyłam twojej koszulki jako ściery do podłogi, bo myślałam, że to jakaś szmatka stara, a jak się okazało, że to twoja koszulka, to poszłam do Zary,
Mama w końcu się przyznała:
- Użyłam twojej koszulki jako ściery do podłogi, bo myślałam, że to jakaś szmatka stara, a jak się okazało, że to twoja koszulka, to poszłam do Zary,









W skrócie, miałem zdjąć karnisze. Sprawa prosta i banalna, 3 czy 4 śrubki i do domu. Ale nie coorva, nie w tym domu. Stoję na krześle i słyszę tylko na przemian od babci i od mamy.
-"To nie tak"
-"Uważaj bo spadniesz"
źródło: comment_WIo91kZhi4kOG0pza6phNXjqpU8JxH72.jpg
Pobierz