Czołem! Mam taką manierę - kiedy wplatam w język polski pisany jakieś angielskie słowa i odmieniam je używam apostrofu. Wydaje mi się to estetyczne np.: zrób mi proszę screen'a, nie odbieram mms'ów, masz to w define'ach. Jak myślicie, na ile to poprawne?
@dhpasta: to chyba działa tak że powinieneś używać apostrof tam gdzie Ci końcówka angielskiego słowa nie pasuje do typowych końcówek polskiej odmiany. Czyli live'ie (bo nie livie, ani liveie), ale już screena bo to brzmi naturalnie, czyli na stage'u (bo nie stageu, ani stagu) ale już w requirementach .
Głównie problem jest tam gdzie się wyraz angielski kończy samogłoską :)
@dhpasta: na Piłsudskiego masz sklep muzyczny, Raff, Ruff, czy coś takiego. Kiedyś jeszcze gdzieś na Armii Krajowej był sklep gdzie z ziomeczkiem gitarę kupowaliśmy więc pewnie też mają. Pamiętam, ze po drugiej stronie budynku był jakiswarsztat motocyklowy. Gdzieś zaraz za skrzyżowaniem z Borowską. Sorry , że tak ogólnikowo ale dokładnie nie pamiętam, 5 lat temu tob było :P
Mireczki, czy może ktoś z Was zajmujący się #elektronika, #diy albo nie, najlepiej z #wroclaw od czasu do czasu wytrawia płytki i za browarka, lub dwa wytrawiłby jedną dla mnie? Bawie się AVRkami, z projektem sobie poradzę, ale ani nie umiem, ani nie opłaca mi się dla płytek, lub dwóch gromadzić całej chemii. Mam tylko wielką wiertare i takie tam...
@kmicolo: @dhpasta: papier wystarczy taki śliski z jakiegoś czasopisma, popytaj mamy czy ma jakieś życie na goronco czy inne gówno, ja używam starych CD-Action. Wytrawiacz to kilka złotych za 100g które starczy na pół litra, jak robisz małe płytki takie powiedzmy do 5x8 to możesz robić w kubku na kawę i starczy wtedy na 3-4 trawienia, drukarka starczy pierwsza lepsza laserowa.
@dhpasta: Jeśli chodzi o papier to ponoć Oliwia jest najlepsza. Info sprzed paru lat i nie wiem czy ją jeszcze wydają, albo czy papier się nie zmienił. Doktorek elektronik mi sprzedał. Drukujesz laserówką wzór, nakładasz na płytkę, prasujesz żelazkiem. Potem rozmaczasz papier wodą (możesz dodać odrobinę Ludwika) i powoli usuwasz.
Chodzi mi po głowie piosenka, ale totalnie nie wiem jak jej szukać, bo - jest w jakimś afrykańskim języku, - jakaś popowa piosenka lat 80/90, - dość szybki wokal, taki jakby rap, coś teges.
Mireczki, czy kojarzy ktoś może taką akcje: to był robot, albo algorytm, to to samo :P jego zadaniem było chyba rysowanie czarnej linii, gdy napotkał jakiś punkt, albo swoją linię (tego właśnie nie pamiętam) skręcał o 90 stopni. Myk polegał na tym, że ten algorytm zawsze działał tak samo - kotłował się w jednym miejscu, ale zawsze po różnym czasie zaczynał rysować schodki (skręcać w lewo i w prawo, lewo prawo) i tak w nieskończoność.
Jak nazywał się ten algorytm, lub ten problem? widziałem o tym filmik na YT przy okazji jakiś naukowych targów, chciałem o tym poczytać, a nie mogę wygooglać
Używał ktoś z Was klucza uniwersalnego takiego typu? Jak to się sprawuje i czy jest to dobra alternatywa dla zwykłego francuza? Chcę tym odkręcać standardowe śruby metryczne z zakresu 8-19.
@dhpasta: Ogólnie nie powinno się czekać do momentu w którym z rurki wytryskuje woda. No bo już nie ma smaku w kawie. Czyli jak zaczyna sączyć się kawa to wyłączamy. Tak pokazywał ekspert. A ona sama pod wpływem ciśnienia wypłynie. Tylko, że on miał super profesjonalną kawiarkę. Mi się tak nie udaje, dlatego zmniejszam gaz na minimum w momencie pierwszego wycieku. Jak się płyn zaczyna rozjaśniać to zdejmuję z gazu.
@dhpasta: może to też kwestia jeszcze nieprzepalonej kawiarki. Moment z wodą jest szybki. Wcześniej pojawiają się bąbelki bo płyn się rozrzedza. Wyrobisz się.
Mireczki, znacie może jakieś źródło jak murki.pl, ale dotyczące rejonu wielkopolski południowej? Albo znacie w tej okolicy fajny most/mur/wieże do powspinania i pobawienia z liną w weekend?
Mireczki, czy ktoś może wie gdzie szukać rozwiązania tego problemu? Moje Libreoffice 4.2.6.3. źle sumuje liczby ujemne. Lewa kolumna to wyniki obliczeń (rachunek niepewności), a w drugiej przepisałem liczby ręcznie. Wynik powinien być 0 :(
Szukam od dawna jakiegoś zespołu metalowego, grającego coś podobnego do albumu Draconian Times zespołu Paradise Lost. Niby to jakiś doom, ale płyta jedyna w swoim rodzaju, po za nią za ekipą nie przepadam.
Te powolne kroczące rytmy, normalny wokal, niezbyt mroczne gitary, proste riffy, zero elektro i solówek a'la Kirk Hammet :) Coś, ktoś? #metal
O, dzięki, dzięki. Pewnie jutro posłucham, bo dzisiaj się coś net obraził. Danziga znam - te właśnie proste riffy np. z płytki Lucifuge genialne. Tiamata kiedyś próbowałem, ale widzę, muszę odświeżyć. A może ktoś skojarzy coś z tym?
@dhpasta: Tyle różnych metod to pewnie efekt tego, że różne grupy mają własne patenty a na stronie po prostu je zebrali. Bezsensowność niektórych rozwiązań to raczej efekt tej przesadnej, amerykańskiej kreatywności.
Wydaje mi się, że po prostu chcieli uzyskać możliwość zjazdu po obu linach jednocześnie i szybkiego opuszczania poszkodowanego. Te ostatnie jest o tyle istotne, że canyoneering generalnie nie jest skomplikowany technicznie. Jak ktoś nie wiąże stanowisk to wystarczy mu
@snowak: I z motylem miałem na myśli to co powiedziałeś na końcu :) Jeśli jeszcze do tej taśmy założymy małe karabinki, maillony, albo mamy ringa na stanowisku - motyl zadziała jak powinien. Z pomysłami na zdejmowane stanowiska znowu kłaniają się wspomniani arboryści :)
W 24 sekundzie widać, że Pan wspinacz z filmu ma dwie żółte taśmy na moje oko wwiązane w uprząż i zapięte do ramion plecaka karabinkami. Do czego to może służyć? Do wpięcia w czekany? #wspinaczka Wołam: @uysy
@uysy: Też pomyślałem o lonży, ale właśnie - brak absorbera. Te taśmy wyglądają na 120cm, także może luz może powstać baaardzo duży, no i po kręgosłupie. Myślałem o czekanach, które może w razie oblodzenia, będzie wbijał w ten obmarznięty z wierzchu śnieg i kiedy zjedzie, bo raki nie złapią czekan go przytrzyma. W tedy absorber jest chyba zbędny
@dhpasta: Wtedy czekan zadaialają jak łańcuch i tak samo mogą uszkodzić kręgosłup :). Lonże w czekanach są po to, żeby nie zgubić czekanów (w lońzach do czekanów, należy wiązać cieńkiego repika który ma się urwać w takiej sytuacji jak opisujesz). Poza tym, strasznie duże karabinki ma na końcach taśm.
Jakich taśm używacie na stanowiska, do przelotów i na lonże? Nylon czy dyneema?
Kumpel, wspinacz z doświadczeniem poleca dyneeme, dlatego że bardziej wytrzymała, ale przypomniały mi się znalezione kiedyś testy DMM'a, dość ekstremalne, ale oba nie najlepiej świadczą o dyneemie.
@dhpasta: tu raczej pytasz o techniki stosowane przy robotach wysokosciowych, zupelnie inna bajka imo. masa duzo mniej wazna i stosuje sie raczej trochę inny sprzęt, ale to raczej trzeba by pytac tych, co robią na sznurkach.
Znalazłby się może jakiś uprzejmy Mirek, który pracuje na wysokościach/jest arborystą/wspina się i zechciałby odpowiedzieć na kilka pytań początkującego?
@dhpasta: Właściwie to najwięcej się wspinam, później doszło latanie z linami do miejsc gdzie inaczej dostać się nie da. Pełnoprawnym grotołazem jeszcze nie jestem, dopiero staram się o kartę taternika jaskiniowego, późno mnie naszła myśl że fajnie byłoby mieć jakieś oficjalne uprawnienia. A prace wysokościowe to nie moja działka - jestem programistą to liny traktuję hobbystycznie a nie zarobkowo, po prostu mi się to nie opłaca :P Bardziej się zastanawiam
Mam taką manierę - kiedy wplatam w język polski pisany jakieś angielskie słowa i odmieniam je używam apostrofu. Wydaje mi się to estetyczne np.: zrób mi proszę screen'a, nie odbieram mms'ów, masz to w define'ach.
Jak myślicie, na ile to poprawne?
#angielski
http://www.ich4pory.pl/2011/12/dwunastu-apostrofow.html?m=1
Głównie problem jest tam gdzie się wyraz angielski kończy samogłoską :)
Ale ja tam żadnym lingwistą nie jestem :)