Umówiłam się dziś z jakimś Mirkiem na randkę. Randka zaczęła się jakieś 4 godziny temu. Na początku wydawało się być OK. Chlopak podjechał po mnie samochodem (nie wiem jakim, nie znam się). Ważne, że ścieg nie padał mi w oczy. Pierwsze co zauważyłam to ten zapach… na początku myślałam, że to odświeżacz powietrza w samochodzie, ale jednak k..wa nie. Miał mnie zabrać do fajnego baru, ale dla mnie fajny bar to nie

cool_water















