Jak się okazało moja różowa w piątek tydzień temu miała kontakt z osobą, u której w poniedziałek testem potwierdzili wirusa. We wtorek różowa źle się czuje, gorączka, bóle mięśni, stawów. W związku z powyższym w czwartek na podstawie skierowania lekarza rodzinnego robi test (wynik ma być w poniedziałek). Wczoraj po 10 dzwoni "sanepid" potwierdza info o kontakcie bla bla bla kieruje nas na kwarantannę - decyzja przyjedzie pocztą. Dzisiaj wchodzę na swoje

otacon
via Wykop Mobilny (Android)




