Nie ma co oceniac po pierwszym meczu Pieszczka ale z buczkiem i pawlickim mogloby byc ciezko wygrac. I kto mówił ze Krycha nje ppradzi sobie w elidze? #zuzel
Motor tez dal w piatek popis. Czewa jakos nigdy nie leżała GKMowi, szczegolnie tam. Nie ma co po pierwszej kolejce wyciagac niewiadomo jakich wniosków. Przemo jak zawsze s--------l pierwszy mecz xD. #zuzel
@casperod: z tym " Czewa jakos nigdy nie leżała GKMowi" bym nie przesadzał w ostatnich 3 latach 2x remis na wyjezdzie, no ale 2-3 pierwsze kolejki to tak można troszkę przymknąć oko bo zawodnicy mają mało jazdy. Tyle że naj naj liga świata liczy sobie całe 14 meczy więc nie ma miejsca na pomyłki;p
@casperod: odważnie, gdybym miał Kane w składzie to jechałbym z nim, tak daję Sterlinga. Chociaż jak czytałem to sporo "ekspertów" waha się między nimi także oba wybory są zrozumiałe.
@guowa: Kane mnie jakoś nie przekonuje. KDB poprzedni mecz miał świetny a Pep raczej nie chce już tracić punktów dlatego myślę, że on jak i Sterling będą jego pierwszymi wyborami od których będzie budował skład na poszczególne mecze a jeszcze biorąc pod uwagę to, że do 11 kolejki mają spokój z meczami z TOP6 to trzeba ich mieć w składzie, dopóki kontuzji nie złapią czy coś
Pokontuzji kostki śladu już nie ma, miałem wcześniej zacząć rozbieganie ale niestety po raz kolejny przez głupi błąd znowu rozwaliłem kostkę. Na szczęście jeszcze mam trochę czasu do maratonu i lekki odpoczynek się przydał. Czas nie za rewelacyjny, tempo biegu 4:50. Straciłem trochę ale mam nadzieję wrócić szybko na właściwe tory;
357197,67 - 13,4 = 357184,27 Wpis powinien pojawić się w czwartek ale byłem zły na siebie i dopiero dzisiaj mi przeszło. Kolejne długie wybieganie poszło w piz... podkręciłem lekko kostkę na 12km, jeszcze próbowałem się rozbiegać ale niestety ból był silniejszy i musiałem odpuścić. Dawno nie czułem takiej złości dlatego na razie mam niestety przymusowy odpoczynek. Bieg był wyliczony na jakieś +30km a nawet połowy nie przebiegłem :/. Tempo biegu to 4:45
Krótkie rozbieganie po 3 dniach nie biegania. Tempo biegu wyniosło 4:25 około. Całość zajęła mi 35 minut. Byłem ciekawy jak się zachowają moje nogi. Jutro raczej dłuższe wybieganie mam w planie ale wszystko zweryfikuje jutrzejszy dzień. A biegałem dzisiaj po szalonym weekendzie więc całkiem ok. Sztywniutko!
Wczoraj miałem dzień przerwy a dzisiaj sobie spokojnie pobiegałem przez godzinkę, weekend wolny a dzisiaj niestety musiałem szybciej kończyć bo grafik napięty. Średnie tempo biegu 4:55. Początek był fajny a potem sam podbieg do chaty i już trochę słabsze tempo. Sztywniutko!
360678,87 - 12,1 = 360666,77 Dzisiaj na spokojnie, chyba jednak odczułem te dwie 15km trasy i dzisiaj nogi miałem ciężkie to postanowiłem zrobić podbiegi. Tempo średnie wyniosło 4:55min/km. Sztywniutko! #sztafeta #bieganie #biegajzwykopem #ruszmirko #ruszpoznan
Nie chciałem aż takiego kilometraża wykręcić ale II zakres wleciał jak marzenie, dawno tak nie wypocząłem podczas biegu. Tempo od 5:10 - 5:25. Zakręciłem się ze średnią około 5:15. Tym razem żadnych przygód na trasie nie miałem, chyba muszę jechać popołudniu biegać. Sztywniutko!
Po czwartkowym półmaratonie postanowiłem zrobić sobie 3 dni przerwy i chciałem się krótko rozbiegać a jak zacząłem biec to już wiedziałem, że jednak 3 dni przerwy to za długo. Tempo biegu 4:45. Całość pokonałem w jakąś 1h i 15 minut, z czego od 42 minuty miałem sam podbieg. Jutro trochę krótszy bieg chyba, że znowu będzie mi się chciało. Sztywniutko! #sztafeta #biegajzwykopem #
Poniedziałek, wtorek, środa i czwartek. Lipiec zacząłem od mocnego biegania. Tempo I biegu: 4:25 min/km Tempo II biegu: 4:40 min/km Tempo III biegu: 4:20 min/km
Po moim biegu na 18km postanowiłem trochę spokojnie pobiegać ale wczoraj mnie tak niosły nogi, że zrobiłem bez większego trudu bieg 10km w tempie 4:40min/km. Mogłoby być lepiej ale parę razy za późno spojrzałem na zegarek i temppo trochę siadło. Podczas biegu miałem dwie przygody: pierwsza to była jak dziecko zapytało się mamy po co ten pan biega a druga to było jak koleś krzyknął w moją
Dłuższe wybieganie, tylko 18 km, które tylko pokonałem dzięki swojej sile woli, dzisiaj miałem dramat na trasie, pierwszy raz od bardzo dawna musiałem skrócić dystans (planowałem zrobić dzisiaj połówkę), źle dobrałem trasę i wyszło, że robiłem dzisiaj podbiegi xD. Tempo biegu wyniosło 5:30, od początku biegu czułem, że dzisiaj nie jest mój dzień co tylko potwierdzałem kolejnymi pokonywanymi kilometrami. Ale nie załamuje się i walczę dalej. Sztywniutko!
366912,57 - 9,85 = 366902,72 Bieg z tempem 4:40min/km, wczoraj biegło się super, pogoda nawet aż tak bardzo nie doskwierała. Tempo coraz lepsze, w weekend myślę o dłuższym wybieganiu a tak to sztywniutko!
#zuzel