Mam bardzo mieszane odczucia. Do mniej więcej połowy filmu naprawdę mi się podobało. Klimat był świetny, napięcie rosło, Backrooms robiły dokładnie to, co powinny, czyli wywoływały ciągłe uczucie niepokoju i zagubienia. Byłem przekonany, że to wszystko zmierza w jakimś konkretnym kierunku.
A potem film jakby kompletnie odleciał. Siedzę po seansie i zastanawiam się... co ja właściwie obejrzałem? Najbardziej nie rozumiem Clarka. Jakim cudem on
@SystemHalted2_0: Każdy interpretuje po swojemu czym są Backroomsy. Ja mam teorię, że firma Async tworzyła maszyny MRI do skanowania ciała i mózgu i stworzyli coś w postaci gigaskanera wspomnień i te wspomnienia uploadują się do backroomsów, tylko im dawniej coś się wydarzyło to tym bardziej jest zniekształcone w backroomsach bo człowiek coraz gorzej to pamięta.
Poleciałem na Borneo, moje marzenie od 20 lat, jak miałem taki magazyn National Geographic w domu ze zdjęciami. Oglądam te zwierzęta dzikie w dżungli a tam Janusz xDDD. Jak parskłem, przewodniczka nie kuma o co mi chodzi to jej powiedziałem że tylko Polak zrozumie, jak będzie ktoś z Polski to niech powie „Yanush” to się ucieszą
źródło: 1000017140
Pobierzźródło: image
Pobierz