Kiedyś czytałem takie mroczne postapo opowiadanie, żołnierze w okopie nie mieli już nawet imion tylko numery i każdy był patologicznie skrzywiony. Jeden z nich lubił jeść męskie j---a po zaszlachtowaniu ofiary, w procederze swym odkrył ze tym były lepsze jeśli ofiara byla młodsza więc doszedł do wniosku że najlepsze będą z nieurodzonego płodu. I trafiła mu się okazja żeby zabić kobietę w ciąży, ale wzbudziło to oburzenie jego kolegi numer 57, że

bluehead










