Na zdjęciu Polka (jak sama o sobie mówi, zwróćcie uwagę na niebieskie oczy, niespotykane u czarnoskórych), mieszkanka haitańskiej wsi Cazale, którą przeszło 200 lat temu założyli Legioniści Dąbrowskiego wysłani przez Napoleona na wyspę, aby stłumić powstanie niewolników. W wielkim skrócie, Polacy przeszli w trakcie walk na stronę powstańców, zauważywszy, że niewolnicy na Haiti, tak samo jak oni, walczą o wolny kraj. W nagrodę, po wygranym powstaniu pozwolono im osiedlić się na Haiti.
Pół roku temu byłem w Haiti, udało mi się dotrzeć do tej wioski i porozmawiać z mieszkańcami na temat naszej ojczyzny. Praktycznie wszyscy, mimo, że nie mówią już po Polsku, nazywają się Polakami. I mieli mi trochę do opowiedzenia.
Za mną bardzo wiele rozmów z mieszkańcami, instytucjami i urzędami, półka przeczytanych książek i materiał, którego nie ma w internecie, przybliżający historię Polaków na Haiti. Na dniach kończę materiał i wrzucam go do internetu. Jeżeli ktoś będzie chciał, żeby go zawołać, piszcie. Będzie mi bardzo miło :)
Tak na szybko dwie ciekawostki - o tym, jak wymyślnie Francuzi mordowali masowo Murzynów i jakie było do tego podejście Polaków:
Spotkania Murzynów z Polakami, miały wydźwięk wręcz pozytywny – Polacy jako jedyni nie okazali się rasistami i traktowali czarnoskórych i mulatów jak równych sobie. Między innymi dzięki temu, kiedy powstańcy brali jeńców, słysząc, że nie mówią po francusku, zaczęli traktować ich dużo lepiej. A podejście Polaków do mieszkańców Haiti było coraz
@HrabiaTruposz: Lęk przed bezsensowną egzystencją to dobry znak - znak, że jednostka myśli, jest zdolna do głębszej refleksji niźli "żreć-ruchać-chlać-wierzyćwbozie". Z tego miejsca "wystarczy" jedynie zmienić przekonania, poczuć się częścią czegoś większego, przyjąć nowy system wartości i bezsens stanie się oparciem, ciepłym, komfortowym miejscem do którego zawsze można uciec i które czyni nas niezniszczalnymi.
Jakoś tak mnie naszło na rozważania. Wyobraźmy sobie, że jesteś typowym Kowalskim z pensją 5k brutto. Co miesiąc dostajesz do ręki 3550,20 zł. Resztę zabiera sobie państwo. Do tego dochodzą koszty pracodawcy, które w tym wypadku wynoszą 1030,50 zł. Za pracę, która jest warta 6030,50 zł. dostajesz 3550,20 [59% kwoty]. Do tego dochodzi VAT. Większość towarów obłożona jest stawką 23% ale wiadomo, są też towary z mniejszym podatkiem. Myślę, że śmiało możemy
@messern: ale za to masz darmową służbę zdrowia, policja stoi na straży porządku, nie mówiąc już o drogach, chodnikach, przyjaznych urzędach, gorzej sytuowani nie są zostawiani na pastwę losu, do tego godna emerytura...
@JestPodatekCzyNie: dlatego powinna być eutanazja na życzenie. Nikt się na ten świat nie prosił, jeśli ktoś chce z niego spokojnie zejść, bo mu nie pasuje- winien mieć do tego prawo.
@lkg1: tak to jest jak mentalna bieda dorwie sie do pieniędzy... Ech uwielbiam być biały, bo dzielę geny z ludźmi na poziomie takimi jak ten pan piłkarz
Czo to bylo to ja nie wiem. Maz znajomej dostal skierowanie do szpitala. Pojechal tam autem. Okazalo sie ze zatrzymuja go w szpitalu pare dni. Po wypisaniu koles wychodzi na parking, patrzy zajumali mu auto. Od razu policja itp. Policja jak to policja szukala miesiac i nic... Po tym czasie kolo zglosil sie na kontrole do tego szpitala, wychodzi z niego a tu ... Auto stoi
W tym miejscu chciałbym pogratulować branży spożywczej majstersztyku. Naprawdę dymacie nas zawodowo. Ale Karol o co chodzi?! Zapyta pewnie teraz każdy. A w sumie to o nic, taka błachostka Chodzi o cukier wanilinowy, tak, tak spójrzcie dokładnie to nie jest cukier waniliowy a waniliNowy! A co to jest wanilina? Organiczny związek chemiczny stosowany w przemyśle spożywczym i kosmetycznym jako związek zapachowy. Znajduje się w rejestrze NIH niebezpiecznych związków chemicznych. Ma działanie stymulujące mózg dając mylne wrażenie, że coś smakuje lepiej (lepiej niż w rzeczywistości jest). A teraz wisienka na torcie, jak najtaniej pozyskać wanilinę? Cytat z Wikipedii żeby nie było...
@orog: widziałem to dzisiaj na facebooku xD Autor tego tekstu chyba ostatnie 15 lat spędził w piwnicy, a poza tym omijał lekcje chemii szerokim łukiem, skoro tak się o to oburza. Lekcje języka polskiego też, ale to już taka błaCHostka xD
Pół roku temu byłem w Haiti, udało mi się dotrzeć do tej wioski i porozmawiać z mieszkańcami na temat naszej ojczyzny. Praktycznie wszyscy, mimo, że nie mówią już po Polsku, nazywają się Polakami. I mieli mi trochę do opowiedzenia.
Za mną bardzo wiele rozmów z mieszkańcami, instytucjami i urzędami, półka przeczytanych książek i materiał, którego nie ma w internecie, przybliżający historię Polaków na Haiti. Na dniach kończę materiał i wrzucam go do internetu. Jeżeli ktoś będzie chciał, żeby go zawołać, piszcie. Będzie mi bardzo miło :)
#
źródło: comment_Goox0VfdKgr3iwkgK3fnh3hwmlxbo48e.jpg
PobierzSpotkania Murzynów z Polakami, miały wydźwięk wręcz pozytywny – Polacy jako jedyni nie okazali się rasistami i traktowali czarnoskórych i mulatów jak równych sobie. Między innymi dzięki temu, kiedy powstańcy brali jeńców, słysząc, że nie mówią po francusku, zaczęli traktować ich dużo lepiej. A podejście Polaków do mieszkańców Haiti było coraz