skończyła mi się rolka papieru przy biurko, wstałem, poszedłem do łazienki, nosek typu wydmuchany i wróciłem, za chwilę cykl się powtarza czterokrotnie, dopiero po 5 razie zrozumiałem, ze nie biorę ze sobą nowego papieru tylko chodzę jak debil bo chwilo pozbywam się problemu. Pozdrawiam
miałem wyjarać giga blanta po południu bo przelewów nadal nie mam, jednak po drodze po piciu do sklepu wstąpiłem do auta i go zabrałem. Zgadza się spizgałem się jak świnia
źródło: IMG_5686
Pobierz