Kupiłem dzisiaj rano w ekskluzywnych delikatesach słodycze i p----------y premium na wieczór z moją różową. Nie miałem w co ich zapakować, więc niosłem w ręku, na widoku. Żebyście widzieli te zaskoczone i zazdrosne miny ludzi na ulicy, w tramwaju i metrze... I wcale im się nie dziwię: młody facet z produktami z wyższej półki, raczej niedostępnymi dla większości i nie do dostania w zwykłym sklepie. Nie zwraca uwagi na innych, pewny siebie
Nic bardziej polackiego dzisiaj nie zobaczycie. Najgorszy śmieciowy syf jadłopodobny ze słynnej "kuchni polskiej" - niezbędnik każdej ulanej, brzydkiej grażyny 50+ (bo młodsze p0lki nawet tego nie potrafią): wegeta, maggi, kostka rosołowa. Zestaw dla ułomów psychicznych nie umiejących gotować i nie mających za grosz smaku. Glutaminian sodu, utwardzacze, wzmacniacze smaku, chemia, samo guano.
Szczyt smaku polaczka i szczyt umiejętności podstarzałej, pościanowej p0lki. Nigdzie indziej na świecie nie spotykane bieda-przyprawy dla mas.
Mirki mam problem. Moja dziewczyna (jesteśmy razem od roku) ze swoimi niektórymi męskimi znajomymi wita się całując ich w usta. Nie jakoś głęboko z językiem, ale jednak. Skonfrontowałem się z nią w tym temacie, ale powiedziała, że to normalne i większość współczesnych kobiet tak robi. Po prostu okazuje w ten sposób serdeczność. Zapytałem się czy ja mogę całować niektóre moje koleżanki w usta, ale ona oburzyła się i powiedziała, że byłoby to
Kupiłem dzisiaj rano w ekskluzywnych delikatesach słodycze i p----------y premium na wieczór z moją różową. Nie miałem w co ich zapakować, więc niosłem w ręku, na widoku. Żebyście widzieli te zaskoczone i zazdrosne miny ludzi na ulicy, w tramwaju i metrze... I wcale im się nie dziwię: młody facet z produktami z wyższej półki, raczej niedostępnymi dla większości i nie do dostania w zwykłym sklepie. Nie zwraca uwagi na innych, pewny siebie
Mirki myślę nieustannie o kasjerce z żabki. Śliczna ukraińska juleczka około 22 lat. Bez tatuaży chyba. Czy jeśli do niej podejdę i powiem "jestem twoim zakochanym kundlem i śmieciem, czy pozwolisz mi zostać swoją żywą toaletą?" to może być dobry sposób na podryw? Proszę o rady, nie mam zbyt dużego doświadczenia z kobietami, nie licząc oglądania scat - p---o.
@andot: Pewnie baitujesz, ale ja bym spróbował zaprosić na jakąś kawę lub spacer albo chociaż poprosił o numer telefonu, a jeśli by dała to bym zadzwonił, nie pisał żadnych wiadomości.
Cześć, mój sąsiad buduje dom swojemu synowi i jego narzeczonej. Ich zadaniem jest ten dom wykończyć, podział kosztów pewnie około 50/50
Dom na 99% sąsiad przepisze na swojego syna, a ja nie będę miał do niego praw. Przepisanie może się odbyć za 2/5/10 lat, raczej nie teraz. Syn z narzeczoną nie mówią, że chcą się ze mną dogadać, że się ze mną rozliczą.
PYTANIE: Jak mogę zabezpieczyć prawnie siebie na taki wypadek, żeby w razie
Kupiłem dzisiaj rano w ekskluzywnych delikatesach słodycze i p----------y premium na wieczór z moją różową. Nie miałem w co ich zapakować, więc niosłem w ręku, na widoku. Żebyście widzieli te zaskoczone i zazdrosne miny ludzi na ulicy, w tramwaju i metrze... I wcale im się nie dziwię: młody facet z produktami z wyższej półki, raczej niedostępnymi dla większości i nie do dostania w zwykłym sklepie. Nie zwraca uwagi na innych, pewny siebie
Cześć, buduję dom mojemu synowi i jego narzeczonej. Ich zadaniem jest ten dom wykończyć, podział kosztów pewnie około 50/50
Dom na 99% przepiszę na syna, a jego narzeczona nie będzie miała do niego praw. Przepisanie może się odbyć za 2/5/10 lat, raczej nie teraz. Syn z narzeczoną mówią, że chcą się dogadać na wypadek gdyby się rozstali, że się rozliczą.
PYTANIE: Jak mogę zabezpieczyć prawnie siebie na taki wypadek, żeby w razie czego móc dochodzić
Kupiłem dzisiaj rano w ekskluzywnych delikatesach słodycze i p----------y premium na wieczór z moją różową. Nie miałem w co ich zapakować, więc niosłem w ręku, na widoku. Żebyście widzieli te zaskoczone i zazdrosne miny ludzi na ulicy, w tramwaju i metrze... I wcale im się nie dziwię: młody facet z produktami z wyższej półki, raczej niedostępnymi dla większości i nie do dostania w zwykłym sklepie. Nie zwraca uwagi na innych, pewny siebie
Kupiłem dzisiaj rano w ekskluzywnych delikatesach słodycze i p----------y premium na wieczór z moją różową. Nie miałem w co ich zapakować, więc niosłem w ręku, na widoku. Żebyście widzieli te zaskoczone i zazdrosne miny ludzi na ulicy, w tramwaju i metrze... I wcale im się nie dziwię: młody facet z produktami z wyższej półki, raczej niedostępnymi dla większości i nie do dostania w zwykłym sklepie. Nie zwraca uwagi na innych, pewny siebie
Największe kłamstwo dzieciństwa? - Rodzice kochają swoich dzieci jednakowo. To ordynarny fałsz. Każdy kto ma rodzeństwo dobrze o tym wie. A ci co nie mają łatwo zaobserwują u innych: rodzice bardziej kochają dzieci ładniejsze (w pierwszej kolejności), podobne do nich (w drugiej), bezproblemowe dla nich (w trzeciej - czyli wszystkie retardy na out).
@Linnior88: pewnie że nie mieli świadomości, przecież pierwsze książki powstały w 2025 roku a dawniej zabronione było wymienianie się informacjami między ludźmi
Pierwsze słyszę.