Tak sobie myślę, że TS i zdymisjonowany zarząd Wisły Kraków nie będą się za bardzo domagać zwrotu własności akcji klubu piłkarskiego. Nawet przy braku skutecznego zakupu i relegacji Wisły do IV ligi długi pozostaną. Magicznie zadłużenie nie zniknie. Obecny właściciel więc będzie miał przed sobą upadłość i wieloletnie batalie sądowe z wierzycielami. Nie sądzę aby TS`owi zależało na spłacaniu długów klubu piłkarskiego szczególnie gdy będzie walczył na dnie polskich lig. Dlatego nikt

akcug














