Sobota godzina 10:30. Siedzimy z różowym paskiem w pokoju. Ja kończę projekt, ona ogląda TV. Hałasy z pudełka przeszkadzają mi. Więc delikatnie tłumaczę: - Mój drogi różowy pasku, muszę skończyć ten projekt. Niestety nie mogę się skupić z powodu grającego TV. Więc prośba podzielmy się pokojami. Ja pójdę do drugiego pokoju, albo Ty pójdź. Po prostu potrzebuje nieco ciszy i spokoju. Chwilę się zastanowiła. - OK to
Mirki & Mirabelki, czas na #rozdajo Jutro o godzinie 17:00 wylosuję jedną osobę, która zaplusowała ten wpis. Do wygrania: Oryginał "Lech gotujący bez płomienia" (ten co w zębach trzymam)
A jeśli ktoś jest zainteresowany kupnem wydruku obrazu "Lech gotujący bez płomienia" lub "Lech i sąd ostateczny" odsyłam tutaj: Tutaj
@WuDwaKa: zawsze jak coś takiego czytam/słyszę to zastanawiam się, czy to prawda i takie bezmózgi istnieją?Czy ktoś po prostu nudzi się w życiu i wymyśla takie głupoty?
trochę #chwalesie, a trochę nie. Trochę #pokazmorde, a trochę tylko część. Tak czy siak, chciałam Wam zaprezentować moją wadę genetyczną. Jak byłam mała to wkręcałam cumpli z osiedla, że widzę w sepii :D
@ktoszajalmiizuchna: wykres kołowy zamiast tęczówki. To otwiera tyle możliwości! "Spójrz mi w oczy. Na niebiesko zaznaczyłam, jak bardzo mam cię w dupie, a na brązowo jak bardzo chciałabym cię nigdy nie spotkać" <3
Siedzę w #pracbaza i nuda jak cholera. Bo sesja i ludzie sie uczą zamiast pić. Za każdego plusa strzele browar za zdrowie Mirka. Kończę o 5 rano. Nie pozwólcie mi uschnąć. #gorzkiezale #p--o
Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama @MiszczJoda, okazało się, że chłopak leży w szpitalnym łóżku i ma łzy w oczach. Poduszka cała mokra, zdołał tylko wybełkotać, że nie może ogarnąć ilości wpłat na swoje subkonto. Brawo. Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie do moderacji serwisu. Czemu musicie normalnie pisać, komentować, pocieszać, przelewać pieniądze, rozmawiać, a nie przejść obojętnie i zakopać za informację
@MiszczJoda: nie boisz się, że nowa noga będzie lepsza, silniejsza, wytrzymalsza, zwinniejsza i ogólnie bardziej sprawna od zwykłej, standardowej nogi ludzkiej? Jak posmakujesz życia cyborga, nie będzie Cię kusiło, żeby drugą nogę uciąć?
Pan Kazimierz daje ciała 3 i ku uciesze wszystkich po raz ostatni. Ale wcześniej oderwiemy się na chwile od Pana K., bo potrzeba kilka zdań wprowadzenia.
Marek był operatorem turbozespołu. Tak się te stanowisko nazywało oficjalnie. Mniej oficjalna nazwa, to maszynista – po prostu. Bycie maszynista, to była najlepsza fucha na wydziale. Podczas normalnego ruchu trzeba było co godzinę napisać raport (o raportach i trochę o mnie tez będzie), kilka razy na zmianę
@Piaseczyniak: Pomniejszych wyskoków miał więcej, ale nie na tyle ciekawych, żeby się o tym rozpisywać. Moze kiedyś, jak mi się te ważniejsze opisy skończą, to wrócę do niego na chwile. Z tego, co mi wiadomo, to na koszeniu trawy skończyła się jego egzystencja w zakładzie i dotrwał szczęśliwie do (niezasłużonej) emerytury.
@Loloman: Kiedyś sytuacja była skomplikowana. W szczycie w zakładzie pracowało ok 7 tys. pracowników. Na tzw. produkcji pracował cały przegląd społeczeństwa niezwiązany z chemia. Rolnicy (przychodzili się do pracy wyspać), lekarze, ludzie bez wykształcenia (po podstawówkach). Krotko mówiąc brakowało rak do pracy i trzymało się "element" niejako na sile. Ten temat, to można zmieścić w całej książce...
W czasie operacji miałem znieczulenie do kręgosłupa + coś żebym sobie pospał, przebudziłem się na dłuższą chwilę i chyba słyszałem piłę ale to takie zamazane wspomnienie, że sam nie wiem czy mi się to czasem nie śniło. Po powrocie na salę znieczulenie jeszcze działało i miałem bardzo dobry humor, ale po jakimś czasie zaczęło coraz bardziej boleć trochę bolało. Dostałem morfinę ale nie pomogła za bardzo bo
Sobota godzina 10:30. Siedzimy z różowym paskiem w pokoju. Ja kończę projekt, ona ogląda TV. Hałasy z pudełka przeszkadzają mi. Więc delikatnie tłumaczę:
- Mój drogi różowy pasku, muszę skończyć ten projekt. Niestety nie mogę się skupić z powodu grającego TV. Więc prośba podzielmy się pokojami. Ja pójdę do drugiego pokoju, albo Ty pójdź. Po prostu potrzebuje nieco ciszy i spokoju.
Chwilę się zastanowiła.
- OK to
źródło: comment_0ZBeMnGtVrhTheen18a6wP4OxB9satla.jpg
Pobierz