Chodzą na siłownię, strzelnicę, nurkują, skaczą ze spadochronami, uczą się przeżycia w ekstremalnych warunkach oraz technik walki. I to wszystko w godzinach pracy.
595 zł - tyle dokładnie zapłaciła pani Joanna za kurs taksówką spod dworca w Gdyni do szpitala na Zaspie. Nasza czytelniczka zapłaciła, bo - o czym wiedział kierowca - w szpitalu umierał jej ojciec i nie mogła zwlekać.
Polska w ogole ma jakies cyberwojska, ktore dysponuja botnetem sprzezonym z GPT-3 i translatorem na rozne jezyki, zeby przeprowadzic zmasowany kontratak informacyjny na media spolecznosciowe? #bialorus
źródło: comment_1642296326nQ4DvCe10wylpnmKOOQqyx.jpg
Pobierz