Najciekawszym zagadnieniem związanym z podróżowaniem w czasie nie jest wcale przewałkowany i oklepany paradoks dziadka. O wiele bardziej inspirujące wydaje się pytanie o bezwładność historii, historii postrzeganej zarówno w skali dziejów ludzkości jak i losów pojedynczego człowieka.
O co dokładnie chodzi? Kanoniczny przykład wygląda tak: Przenosimy się do maja 1889 roku, do Gasthof zum Pommer w ówczesnych Austro-Węgrach. Znajdujemy właściwy dom, wykorzystujemy chwilę nieuwagi Aloisa i Klary, wykradamy z kołyski malutkiego Adolfa
@eagleworm: Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem tej wersji, że historia i tak by się wydarzyła i jakby dopasowała do tego co ma się stać. To zakłada, że ktoś, lub coś stoi na straży tego, żeby wszystko było tak jak w jakimś "planie pierwotnym".
Jeden prosty trik dzięki któremu w końcu będziesz miał powodzenie na tinderze: 1. dodaj swoje zdjęcie obrócone do góry 2. loszka obraca telefon żeby ci się przyjrzeć 3. widzi twoją brzydką mordę 4. szybko swapuje w lewo zapominając ze ma nadal obrócony telefon 5. profit
@the_white_crystal: zawsze widziałem tą rękę tylko na zdjeciach,statycznie, jak tu zobaczyłem w ruchu to wygląda to okropnie, tym bardziej szacunek ze gościu z taką renkom takie rzeczy na torze o--------a
@ZnienawidziszMnie: 2008 to ostatki dobrych czasów. Najlepsze 2003/2007, 700+ ludzi na servach, trapy na rooku na minohellu, 8 knajt z 75 axa i War Hammer na łapie r---------a 50 sorca na dwa strzały.. Eh #kiedystobylo #ktmwtw
#heheszki
źródło: comment_zjoHx6CiQ5oe53a83yzf5WRPwrHMnL6K.jpg
Pobierz