Kupiłem nówkę Invictus Victory i jak zobaczyłem karton w pierwszej chwili to myślałem, że mi p-----a przyszła xD Za dużo perfum nie mam ale karton to porażka, miękki prawie jak kartka z zeszytu. Plastik na flakonie też nie najlepszy (szorstki porównując np. do głowy Toy Boy). Aż odpaliłem na necie filmik z REAL vs FAKE xD Generalnie chyba pudełko leżało gdzieś na magazynie długo bo folia też w kiepskim stanie (kupiłem z

WhoDidThatToYou via iOS








