Kurdę, jest. Mirki udało się. Chciałem wczoraj zabalować trochę jeszcze przed wyjazdem do domu, ale nie miałem co z bagażem zrobić. Myślę sobie - przechowalnia. Wyliczyli mi 40 zł. Trochę drogo. Patrzę - paczkomat. Za 15,99 zł przechował mi grzecznie do rana. Odebrałem, ukłoniłem się. Piękne. Kolejna przydatna funkcja. Niech żyją paczkomaty!
Przepis: 1. wybierasz wysyłkę do paczkomatu, nie mam etykiety. 2. wybierasz ten sam paczkomat z którego wysyłasz. 3. odbierasz do 48h.
Mieszkała kilka miesięcy ze mną dziewczyna z agencji towarzyskiej. Jak jest w agencjach i jakie są tam sytuacje i od strony dziewczyn, chętnie odpowiem, jak ktoś jest ciekawy i jest zainteresowany. Takie micro ama.
Przepis:
1. wybierasz wysyłkę do paczkomatu, nie mam etykiety.
2. wybierasz ten sam paczkomat z którego wysyłasz.
3. odbierasz do 48h.