Mam zabrany dowód rejestracyjny za wycieki (uszkodzenia po kolizji). To, że na stację nawet nie mogę dojechać (musi być laweta) to wiem. Praktyka jak wygląda to sobie sami dopowiedzcie.
Jeżeli jednak dostanę już papierek od SKP, że samochód jest sprawny, mam prawo jeździć czy muszę mieć DR przy sobie? Bo mogę nie zdążyć do Wydziału Komunikacji, a samochód już by się przydał. Czy jest wtedy 50
@v00: dostałem, ale bez możliwości kontynuowania jazdy, zjeżdżałem na lawecie. @wezsepigulke: tego też się obawiam, choć @integra twierdzi inaczej ;) I tak pewnie zaryzykuję, zobaczymy jak to wyjdzie.
Jeszcze mnie koszt ciekawi - bo badanie każdej usterki to 20 zł (mam jedną - wyciek płynu z chłodnicy), a badanie pokolizyjne to 99 + 94 zł - ta druga opcja mnie trochę martwi.
Ostatnio widziałem wpis jakiegoś Mirka, skomentowałem, że to pewnie oszustwo. Chodziło o zablokowanego iPhone'a, przesyłanie sobie kodów i odblokowywanie. Potwierdziło się.
#protip na dziś - zainteresujcie się raz na jakiś czas wymianą filtra kabinowego. Koszt niewielki (płaciłem 24 zł, ale powinno się pewnie w 40 zł zamknąć w większości przypadków), przynajmniej przy zwykłym papierowym, bo węglowy może trochę więcej kosztować. Lepiej jednak zmienić papierowy raz na rok niż węglowy raz na trzy lata. Na zdjęciu filtry: nowy oraz używany, który przejechał +/- 11k km w
@Dzangen: przy węglowym nie czuć aż tak spalin, które wpadają do środka. Jeśli jedziesz za jakimś kopciuchem to oczywiście poczujesz, ale znacznie mniej niż przy zwykłym. Różnica w cenie jest przeważnie dwukrotna. Nie ma to wpływu na żywotność - sama ta "funkcja" też z czasem działa słabiej i słabiej.
@WatchYourBack: @Dzangen: dodam jeszcze tylko, że warto dopłacić do filtra z węglem (ja właśnie kupuje za 50zł), szczególnie jak ktoś sporo jeździ po mieście. Wiadomo, że nie jest tak cudowny, że powietrze z niego jest idealnie czyste, szczególnie po paru miesiącach, ale i tak znacznie zmniejsza ilość szkodliwych substancji w kabinie, a na swoim zdrowiu lepiej nie oszczędzać.
W sumie to nie wiem czy na tym ujęciu się rzuca w oczy, ale... W ogłoszeniu na pewno bezwypadkowy, szczególnie tył - lakiernik pewnie nawet się nie przyglądał.
Widziałem dzisiaj Camaro, chyba Cabrio, ale to nieważne. Mam film jeśli komuś zależy mocno. Pytanie - miało czerwony, podwójny kierunkowskaz. W Polsce jest to zakazane, po sprowadzeniu ze Stanów ktoś tego nie zmienił. Miał polskie tablice.
Zmieniły się przepisy, diagnosta ślepy czy Władek Jagiełło spowodował chwilowy daltonizm?
@wooks001: i to jest poważny problem - dzięki temu mamy na drogach tyle pojazdów w tragicznym stanie ile mamy. Nie mówię o Twoim przypadku, ale przecież przeżarty Escort dostanie przegląd na tej samej zasadzie. Podobnie z wieloma autobusami i busami, które pewnie nigdy nie powinny wyjechać na drogi.
Wiecie jak się jeździ najfajniej? Znajdując jedną nieznaną ścieżkę w lesie, później następną, a później jeszcze następną. Oczywiście, czasem telefon z GPSem okazuje się niezastąpiony, ale to nie zmienia faktu, że to jest świetne ( ͡°͜
@ajfrost: @WatchYourBack: hm, sam się też wystawiam na tej imprezie z cenami 6/10. Prawdę mówiąc - tego rodzaju festiwale traktuje się promocyjnie, bo pomimo takich cen, wystawcy rzadko kiedy wychodzą nawet na 0. My żeby wyjść na 0 musielibyśmy mieć dzisiaj ruch większy, niż w piątek :)
@WatchYourBack: wiesz, w zeszłym roku sprzedaż była wręcz legendarna, ludzie stali po kilkadziesiąt minut do piwa, już w sobotę niektórzy zakończyli robotę z powodu braku piwa. Impreza mocno się rozrosła, przeorganizowała się, dużo większa oferta była (zarówno od strony żarcia jak i piwa). W tym roku - kolejki były sporadyczne u niektórych wystawców, u nas obsługiwaliśmy "na bieżąco". Jedynie 'znani i lubiani', jak Alebrowar, Pinta, Artezan - bywali oblegani... Miasto
@Felonious_Gru: w sumie tak, ale w międzyczasie zdążyli mi popsuć jeszcze coś innego co też się prawdopodobnie wyjaśni w poniedziałek także trochę zrehabilitowania się im nie zaszkodzi ;) Zakład znajomego, btw.
@wooks001: a tam, może gdyby oni nie wzięli to byś czekał pół roku na następnego klienta. Jakbym zarobił 10 zł to bym mógł być obudzony o 4:30 po większym melanżu i bym nie narzekał ;)
Kurczę, ten #inpost nie jest taki zły w porównaniu do #pocztapolska. Miałem do nadania ostatnio dwie przesyłki, jedna zwykły list, a druga list o wysokości 5 cm i wadze 30 g. Nie mieści się niestety na Gabaryt A, spłaszczyć się nie da. Za taki zestaw na poczcie zapłaciłbym 5,50 zł/11,70 zł/13,80 zł, zależnie od wybranej opcji.
W Inpost za to samo zapłaciłem 2,80 zł - obie przesyłki w trzecim
@WatchYourBack: Dla mnie paczkomaty wygrywają tym, że mogę wybrać kiedy odbiorę przesyłkę. Poczta Polska u mnie zawsze zostawia awizo, a kurier podaje zwykle, że będzie we wtorek między godzinami X-Y. Powodzenia w czekaniu.
Straszną porażką jest to, że PP nie jest w stanie wprowadzić takiego rozwiązania jak Paczkomaty, w końcu ma najlepiej rozwiniętą sieć placówek i sortowni.
Mam zabrany dowód rejestracyjny za wycieki (uszkodzenia po kolizji).
To, że na stację nawet nie mogę dojechać (musi być laweta) to wiem. Praktyka jak wygląda to sobie sami dopowiedzcie.
Jeżeli jednak dostanę już papierek od SKP, że samochód jest sprawny, mam prawo jeździć czy muszę mieć DR przy sobie? Bo mogę nie zdążyć do Wydziału Komunikacji, a samochód już by się przydał.
Czy jest wtedy 50
@wezsepigulke: tego też się obawiam, choć @integra twierdzi inaczej ;)
I tak pewnie zaryzykuję, zobaczymy jak to wyjdzie.
Jeszcze mnie koszt ciekawi - bo badanie każdej usterki to 20 zł (mam jedną - wyciek płynu z chłodnicy), a badanie pokolizyjne to 99 + 94 zł - ta druga opcja mnie trochę martwi.