Rower odnaleziony ! Na wstępie chciałbym podziękować wykopującym znalezisko w moim imieniu oraz znajomego :) Mam nadzieję, że nie będziecie źli za zawołanie Was :) Nie mam za dużo czasu ale tak w telegraficznym skrócie: Rower został skradziony 18 października z domowej posesji z piwnicy (stalowe drzwi sztuk dwie). Rower dzisiaj się odnalazł. Jak się okazało za sprawą stało dwóch patoli (typowy seba i mati prodakszyn z pobliskiego osiedla). Doszli do wniosku, że będzie im ciężko
130687 - 28 = 130659 Z planowanych 60 km wyszło mniej niż 30, ale i tak to wystarczyło, żeby w butach mieć basen. Trening z Rafałem Majką albo raczej przejażdżka, bo w tych warunkach to ciężko bezpiecznie i szybko jechać tak dużą grupą ( ok. 40 osób), dość udany. Nie spodziewałem się, że się pojawi tak dużo osób przy tych warunkach. Z racji wolnej jazdy można było zamienić kilka słów z Rafałem,
Przed śmiercią babcia poprosiła mnie żebym w okolicach święta zmarłych przychodził zapalić świeczki dla jej koleżanek z Szarych Szeregów, patrzę na te tabliczki, młodzież w wieku ~16-24 w większości pomordowana na Woli i Starym Mieście. Babcia nosiła granaty pod spódnicą, miała szczęście bo gdyby ją złapali to czapa na miejscu a mnie by nie było teraz.
@Dolan: Zawsze mam te feelsy na Powązkach. Patrzę na niektórych krewnych i to kurde w sumie dzieciaki były. 16 - 20 lat. W tym wieku powinno się latać za dziewczynami, albo haratać w gałę z kumplami, a nie iść na pewną śmierć przeciw dobrze zorganizowanym i uzbrojonym p-----m.
@neib1: dokładnie tak się czuję gdy to widzę, we wcześniejszych latach chodziłem tam jeszcze z babcią i jeszcze większe feelsy łapałem patrząc na ich wiek jak byłem młodszy bo można się przyrównać, moim zmartwieniem w tym wieku było to czy kartkówka z matmy dobrze pójdzie w licbazie, a oni musieli ganiać po mieście z koktajlami mołotova i kamieniami.