Chyba już zdzidziałem na superbohaterskie kino. Od momentu Endgame tylko spiderman z Mysterio mi podszedł. Ten z 3 pająkami i napchanymi antagonistami to był już dla mnie miszmasz i za dużo grzybów w barszczu. Brand new day to sam nie wiem co to miało być, ta przemiana w dorosłego pająka całkiem ok, ale wątek z MJ, brak głównego złola tylko jakaś Jean Grey z d--y wyjęta to mega rozczarowanie. A juz najbardziej

Ucho1899






















