@KolorZielonyNieJestNadzieja: Prawdziwa konserwatywna tolerancja :D
Biali Brytyjczycy już wkrótce mniejszością we własnym kraju?
Hitem Internetu stała się wypowiedź tamtejszego weterana, Aleca Penstonea, krytykującego obecny stan swojego kraju. Wpisuje się to w społeczny klimat w obawy wzmacniane statystykami. Jeśli wierzyć badaniom demografów, w ciągu 40 lat Brytyjczycy mogą stać się mniejszością we własnym kraju.
z- 96
- #
- #
- #
- #
- #



Czyli ruchy progresywne, głównie mające źródła w USA mają na celu federalizację UE?
Nie wstyd wam tak upraszczać świat? Jak się wam to lepi, trzy osoby, trzy tezy, każda synkretyzmem najwyższej próby.
Jak wam się to udaje? Chciałbym to wiedzieć. Chyba że to takie gadanie przy kawie, przy wódeczce.
"Uuuu a ta UE to kto to widział?" to wtedy rozumiem, ale i tak trochę wstyd coś
Z całości rozmowy można było łatwo wywnioskować taki absurd.
Są na to jakieś dowody? I po co szalenie złożone procesy spłycać do jednego planu, do tego jeszcze realizowanego przez wiecznie skłóconych polityków?
Czy ja napisałem że nie ma Pan racji co do zjawisk zachodzących w Europie? Ja napisałem że nigdzie nie uzasadnił Pan konieczności istnienia planu. Nawet najmniejszej przesłanki.
To chyba powszechny problem teorii osób o konserwatywnych poglądach, deprecjonowana jest rola społeczna procesów systemowych. Musi istnieć jakaś namacalna, esencja, siła sprawcza, sam system przecież nie mógł mieć funkcji sprawczej. Hegemon nie może być niewidzialny, musi mieć
Znów wymienił Pan zjawiska, a nie opisał mechanizmu planu. Teraz sobie tka myśę że przecież ten plan musiał by być pokoleniowy, 3-4 pokolenia lekko, a więc i ciągłość zarządzania czy to ideologicznego czy realnego osobowego. Może wymienić Pan takie przykłady?