@Xard: spoko jak pracowałem w holandi i mieszkaliśmy w hotelu pracowniczym, to jakieś parze nie przeszkadzało że są inni w pokoju, no i ruchali się 2 łózka obok xD
Był sobie rudy pechowiec. Pech prześladował go na każdym kroku a na dodatek miał tylko jedno jądro. Pewnego razu leciał samolotem nad Atlantykiem. Nagle samolot wpadł w turbulencje i zaczął spadać.
Z takich ciekawych historii z #pracbaza to jeden rolnik opowiadał jak na internecie znalazł w #elk zajebisty ciągnik Ursus za tanioszkę. I pojechał tam i kupił go. Wiecie co jest w tym najlepsze? Że typ jest z #podkarpacie i wracał tym ciągnikiem 3 dni xDDDDDD
@Mega_Smieszek: po wiosce, w której mam działkę krąży jeszcze lepsza historia xD. Na wiosce był coś a'la mały pgr i oddalone o jakieś 2 kilometry od wspomnianego pgru, zakłady mięsne. Kluczowe dla tej historii jest to, że okolica, w której była baza pgru była nazywana "Sopot" (od nazwy ulicy - sopockiej w Nisku). Pewnego dnia traktorzysta z zakładów mięsnych dostał za zadanie pojechać i wywieźć obornik na "Sopot"(co zajmuje kilka
@Mega_Smieszek: Ojciec znajomego z okolic Kielc też tak kupił ciągnik z pomorza i gościu od którego kupował przywiózł mu go za coś ponad 1000 złotych, to było już kilka lat temu. Na pewno nie jechał 3 dni tylko coś koło doby mu to zajęło.
@stillhet: bramka, która dała "1,5 gola" przewagi w doliczonym czasie gry, podczas gdy Chelsea grała w 10 i broniła się resztkami sił przed barcelonskim naporem, która przypieczętowala awans do finału, rzeczywiście, nic.
Jasne, można mówić że koniec końców Barca nie strzeliła nawet jednej potrzebnej bramki do odrobienia tej straty, ale gdzieś jest równoległy wszechświat, w którym Valdes wygrywa pojedynek z Torresem i natychmiastowo uruchamia atak, po którym pada zwycieska bramka