Kredyciarze kontra niekredyciarze. Siema mordy, wkur... Mnie to jak ludize teraz obrażają kredyciarzy.
Sam nim jestem, nigdy nikt mi nic nie dał, bo rodzicie nie mieli. Trochę się dorobiłem i sam uzbierałem na wkład własny, a następnie znalazłem mieszkanie z drugiej ręki i ogarnąłem kredyt.
Wziąłem ze zmienną stopą, więc teraz trochę poszedł w górę a jeszcze będzie rósł (przez pandemię miałem o prawie 300 zł niższa ratę niż przed pandemią).
@jeffreyski: wyluzuj mordo. Tak piszą tylko zwykli zawistnicy, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że przez całą tą sytuację i oni dostają w p---ę. :D
Dlatego skutecznym lekarstwem są heheszki z nich. Chociaż może nie powinniśmy? Kiedyś na pewno kupią za gotówkę te mieszkania z licytacji komorniczej za 40% wartości. ( ͡°͜ʖ͡°)
Mirki jestem właśnie drugim dzisiejszym przypadkiem z #koronawirus we Wrocławiu. Nie mam nic lepszego do roboty, więc mogę opisać jak to wygląda od mojej strony.
Po kolei. Mam 32 lata. Pracuje w banku. Nie mam pojęcia w którym momencie i gdzie mogłem się zarazić. Nie miałem świadomego kontaktu z kimś zarażonym albo z zagranicy. Jednak przez oddział w ostatnim czasie przewinęło się mnóstwo ludzi. Jeśli chodzi o objawy. Z czwartku na piątek dostałem gorączki prawie 39. Rano trochę się uspokoiło ale koło 9 znowu wzrosło do prawie 39.
@kab_anos 1. Jeszcze nie mogę bo w firmie jest teraz taki sajgon że szkoda gadać. Ale ul. Legnicka 2. Zakrzów. 3. Nie. Byłem największym foliarzem wśród znajomych więc poruszałem się praca-dom
Aa kura siłownie mi zamkli ヽ( ͠°෴°)ノ Z drugiej strony ostatnie kilka tygodni chodziłem mocno w kratkę i mocno mi się nie chciało. #zalesie #koronawirus
Po lewej książki, a po prawej fotel. Tak spędzę kilka najbliższych dni. Nie będę wychodził z domu. Ty też nie wychodź. Nie powtórzmy błędu Włochów roznosząc wirusa. Siedzieć w domu jest #cool #madrypolakprzedszkoda
Siema mordy, wkur... Mnie to jak ludize teraz obrażają kredyciarzy.
Sam nim jestem, nigdy nikt mi nic nie dał, bo rodzicie nie mieli. Trochę się dorobiłem i sam uzbierałem na wkład własny, a następnie znalazłem mieszkanie z drugiej ręki i ogarnąłem kredyt.
Wziąłem ze zmienną stopą, więc teraz trochę poszedł w górę a jeszcze będzie rósł (przez pandemię miałem o prawie 300 zł niższa ratę niż przed pandemią).
Dlatego skutecznym lekarstwem są heheszki z nich. Chociaż może nie powinniśmy? Kiedyś na pewno kupią za gotówkę te mieszkania z licytacji komorniczej za 40% wartości. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak najbardziej nawet płacąc więcej opłaca się mieć własne cztery kąty.
To co jest problemem to
1. Branie kredytu pod korek i życie