Trochę ponad 3 miesiące temu przeczytałem tu czyjś post o tym, że pali, bo lubi i nie jest uzależniony. W odpowiedzi ktoś mu napisał "Na pewno tak nie jest. Spróbuj nie palić 3 miesiące i jeśli Ci się to uda to wtedy możemy pogadać". No i tak pomyślałem, że spróbuję i po kilku miesiącach palenia efajki (paliłem od kilku miesięcy, bo mi smakowała, zwykłych fajek nigdy nie paliłem) odłożyłem ijusta do szafki

Swedzibroda












