#przegryw znowu mam chęci coś robić, to nawet nie dwubiegunówka, bo u mnie trwa to raptem do kilku dni, albo krócej i zdarza się w porywach do iluś razy na rok, a potem zjazd. Trzeba będzie chyba wrócić do japońskiego i potem realizacja założeń, chociaż kto wie... mam takie odpały, że sobie snuje jakieś plany w głowie co robić, czy planuję jakąś podróż, lub inny wypad, kupuję rzeczy, a potem
@Anonim5: Umiem, ale rzadko mi się chce robić coś lepszego, bo nie dość, że niektóre składniki muszę online kupować, potem to przygotowywać, używać wielu rzeczy, chwila jedzenia i dużo zmywania.
Ppłk rez. Andrzej Pawelski w 2010 r. na siedem miesięcy trafił do piekła - bazy Warrior w Afganistanie. W 2017 r. wrócił do tego kraju prawie na rok. Od jego decyzji zależało życie setek żołnierzy. Za misję otrzymał jedno z najwyższych amerykańskich odznaczeń wojskowych. Teraz chce je oddać.
Gdyby dostał coś wartościowego, to miałoby to sens, a tak dostał jakiegoś symbolicznego bezwartościowego śmiecia i symbolicznie go zwraca. W USA istnieje nawet coś takiego jak inflacja medali (https://en.wikipedia.org/wiki/Medal_inflation), gdzie dostaje się je w sumie za cokolwiek, śmiali się z Ruskich, śmiali się z Korei i innych, żę chodzą obwieszeni, a sami mają ogrom medali, baretek, żetonów, odznak, przypinek, rzepów i wszystkiego.
@Grymas-Tysiaclecia: Masz jakieś ubytki psychiczne? Ja tylko dodałem komentarz odnośnie systemu medali w USA i wytłumaczyłem o co chodzi szerszemu gronu osób, taka ciekawostka jak by to kogoś interesowało.
Gdyby osobnik z artykułu oddał jakiekolwiek wartościowe odznaczenie, wtedy faktycznie można by o tym wspomnieć, a tak, zwykła symbolika dla gawiedzi i nie mieszaj mnie w jakieś wojenki polityczne.
#przegryw z doświadczenia mogę wam powiedzieć, że żal z czasem nie mija, ani nic co złego się stało, też nie mija. Ja nie mogę wybaczyć swojej matce, za to jak mi zrujnowała życie, ale też patrząc na nią samą i resztę jej rodzeństwa i jak za każdym razem wygarniali babci jak nędzne mieli życie, podłe warunki, że najlepiej nie powinni mieć wcale dzieci i słuchając tych wszystkich historii tyle razy,
#przegryw Rodzice wspierają swoje dzieci, dbają o nie, rozmawiają z nimi, inwestują w nie, pomagają im, pokazują rzeczy, kupują, biorą na wyjazdy, a tu... tego nie, tamtego nie, to ci niepotrzebne, tamto ci niepotrzebne, ja tego nie miałam, inni tego nie mają. Masz wszystko... masz co jeść, masz dach nad głową, masz się w co ubrać. Ubieranie się na bazarach, jako 1 nie pojechałem na zagraniczną wycieczkę z klasy, wieczne
@nutellowy: Dużo, ale niezależnie od tego ile bym nie miał, to ja płacę cenę za zaniedbania i głupie wybory moich rodziców i zawsze, do końca tego nędznego życia tak będzie.
Jak masz fail start w biegu, to nikogo nie interesuje jak biegniesz i który kończysz, bo to start definiuje, czy warto w ogóle biec.
@Nadia_: Tak było, przeje... życie na wsi, 3 rodzeństwa, żadne nic nie osiągnęło w życiu, pełno alkoholików, rozwodów. Trudno wyjść z biedy, jeśli się w niej tkwi nie tylko fizycznie, ale co gorsza mentalnie, oraz jeśli jedyni ludzie jacy cię otaczają, reprezentują ujemny poziom i tylko takie masz wzorce.
@styxu: Standard w p0lsce, wszyscy płaczą, że nie ma chętnych do roboty, a jak są chętni, to bez doświadczenia nie przyjmą, musi być już wieloletni ekspert i najlepiej za jakieś ochłapy.
@StaryFragles800: Mój dziadek miał 16X wzrostu, dorobił się 4 dzieci, wszyscy żyli w biedzie i g---o osiągnęli, ogólnie wymagania cały czas rosną, nie tylko w życiu prywatnym, ale też zawodowym. Dziś żeby byle g---o robotę dostać, marnie płatną i do tego pozwalająca na życie na granicy przetrwania, też trzeba się sporo namęczyć.
#przegryw W życiu piękne są tylko chwilę, jak to leciało w utworze Dżem - Naiwne pytania. Chwila kiedy w końcu zdechnę, to chwila na którą najbardziej czekam i która najbardziej mnie zadowoli.
źródło: pepejusz
Pobierz