#anonimowemirkowyznania Rozglądam się powoli z moją narzeczoną za kupnem mieszkania w kredyt. Mam 50k oszczędności + dostanę od rodziców drugie 50k, więc razem byłoby około 100 tys. wkładu własnego. Różowa nie ma żadnych oszczędności (500zł się nie liczy), ani nic nie dostanie. Moje oszczędności jednak wolałbym wydać na lepsze auto i życie, więc "tylko" te 50k od rodziców na wkład własny przeznaczyć. Nie wiem co z tym fantem zrobić, jak to rozliczyć skoro różowa nie dołoży nic. a) wziąć od rodziców 50k i spłacamy po równo raty; uczciwie jako narzeczeństwo na poczet wspólnego przyszłego życia b) niech różowa płaci spłaci więcej kredytu, w końcu to moi rodzice nam dali, a jej nic W przypadku a), jeśli się jednak kiedyś rozejdziemy, nigdy tych 50k mi nie odda. Co byście radzili?
Nie mogę czytać takich rozkmin, bo mnie dopada żenada :D chcesz zakładać z kimś rodzinę i liczysz ile laska ma kasy. Kiedyś na wykopie pisał gość, że go matka w-----a, bo on kupuje lepsze masło dla siebie, a ona i siostra mu je wyjadają :DDD ja bym swojej rodzinie oddała wszystko co mam, bez mrugnięcia okiem (partner to też rodzina, o ile traktujesz go poważnie). Wolę wysłać mamę na wakacje i sobie
Moi rodzice nie akceptują mojego narzeczonego. Pomyslelismy, że może zaprosimy ich do mnie na 2 dzień Świąt, zrobimy razem obiad i będzie miło. Jednak mama powiedziała, że mogą przyjechać tylko, jeśli ja sama będę podczas tego obiadu. Powiedziałam, że w takim razie mogą nie przychodzić. Gdzie tutaj miłość, pojednanie? #feels #przemysleniazdupy #logikarozowychpaskow
Ja i moja rodzina też nie akceptowaliśmy dziewczyny mojego brata. Dobrze, że pokazała swoją prawdziwą twarz i zdradziła go szybciej niż później. Teraz siedzi na garbie swojego męża i z tego co mnie dochodzą słuchy, ma do niego taki sam szacunek jak kiedyś do mojego brata- żaden.... także nie zawsze jest tak, że to rodzina jest najgorsza, bo nie potrafi zaakceptować w swoich kręgach partnera/partnerki
Właśnie prowadzę kolosa i wydaje mi się, że jeden delikwent ściąga... ale jak podejdę, poproszę i okaże się, że nic nie ma, to będzie mi łyso #dylematy #studbaza
Dobra, bez zbędnego p---------a, krótka piłka- jak to się u Was nazywa? Do mnie tata mawiał: „podej mnie dziecko te Mac gajwerke” i tak została tzw makgajwerka. #pomorze
Nie ma nic gorszego niż sfrustrowani starzy, przelewający swoje niespełnione ambicje na ich dzieci. Chyba każdy miał okazję być świadkiem podobnej, chociaż pewnie mniej drastycznych scen. Chociażby konkurencje i zabawy między dzieciakami w podstawówce i w-----------y się i "pomagający" rodzice, najczęstszy przypadek...
WYOBRAZCIE SOBIE TEN P--------Y MAJSTERSZTYK JAK GRUBAS ROBI STREAMA Z WESELA JACY I GOHY :DD WESELNE ZABAWY I WSZYSTKIE POSTACIE NA WESELU TAŃCZĄ DO ZENKA :D :D :D :D :D
Nie rozumiem tych, którzy krytykują Floyda, a tymbardziej jak mówią, że był bez formy... Floyd jest bokserem defensywnym, dlatego ciężko mu było walczyć z tak samo defensywnym McGregorem. Poza tym cel był taki, żeby młodego zmęczyć. McGregor miał też znaczną przewagę wagi. O czym my mówimy. Od 6 rundy jak Floyd wjechał z ciosami, to się zarty skończyły. Poza tym gość ma 40 lat.
Oczywiście, że szacunek należy się również McGregorowi. Był
Ostatnio byłam pierwszy raz na Podlasiu. W prawdzie nie po to żeby odpoczywać, więc na zwiedzanie nie zostało zbyt wiele czasu, ale to co mnie urzekło (oprócz #duzeiloscinarazbocianow) to niesamowicie mili i pomocni ludzie #bialystok i okolice- jesteście naprawdę supcio!
We Lwowie na Cmentarzu Łyczakowskim pan w kasie biletowej opłaty wkłada do skrzyneczki oklejonej symbolami bandery... wykop, aby więcej osób zobaczyło...
@TrueSlav: Tak, przeszkadza mi, że na cmentarzu, który jest RÓWNIE WAŻNY dla Polaków jak i dla Ukraińców hołduje się barbarzyńcom, którzy moich rodaków zabijali siekierami i obdzierali na żywca ze skóry...
3 proste nawyki, które niesamowicie poprawiły moje samopoczucie i zwiększyły komfort życia: - Suplementacja witaminy D3 razem z K2; - szklanka wody z sokiem z jednej cytryny codziennie rano na czczo; - wywalenie pszenicy z jadłospisu.
Za mną 4 miesiące i szczerze powiem, takiej mocy się nie spodziewałam. Polecam. A może macie jakieś swoje sposoby?
@naqu: przede wszystkim niesamowity wzrost energii i witalności życiowej, bardziej napięta i nawilżona skóra, lekkość i smukłość brzucha po wywaleniu pszenicy. Aż chce się żyć :))
Zamek Krzyżtopór w Ujeździe to jedne z najciekawszych ruin w Polsce. Zamek, a właściwie pałac z elementami obronnymi w momencie budowy był największym pałacem w Europie. Pod względem wielkości wyprzedził go dopiero francuski Wersal. ---> Znalezisko o zamku, do którego serdecznie was zapraszam dodane przez mirka KODISHU.
Zamek świetnością cieszył się jedynie 11 lat, w czasach potopu szwedzkiego skradziono lub zniszczono dokumentację jego budowy, przez co nie sposób zweryfikować np legendy głoszącej, że okien miał tyle, ile dni w roku, pokoi tyle, ile tygodni; sal wielkich tyle, ile miesięcy, a cztery narożne jego baszty odpowiadały liczbie kwartałów.
Rozglądam się powoli z moją narzeczoną za kupnem mieszkania w kredyt. Mam 50k oszczędności + dostanę od rodziców drugie 50k, więc razem byłoby około 100 tys. wkładu własnego. Różowa nie ma żadnych oszczędności (500zł się nie liczy), ani nic nie dostanie. Moje oszczędności jednak wolałbym wydać na lepsze auto i życie, więc "tylko" te 50k od rodziców na wkład własny przeznaczyć. Nie wiem co z tym fantem zrobić, jak to rozliczyć skoro różowa nie dołoży nic.
a) wziąć od rodziców 50k i spłacamy po równo raty; uczciwie jako narzeczeństwo na poczet wspólnego przyszłego życia
b) niech różowa płaci spłaci więcej kredytu, w końcu to moi rodzice nam dali, a jej nic
W przypadku a), jeśli się jednak kiedyś rozejdziemy, nigdy tych 50k mi nie odda.
Co byście radzili?
a) czy b)