@loginnawykoppl: Tak niestety działa nasze polskie szkolnictwo, że za wzór patriotyzmu pokazuje się tylko żołnierzy, dowódców itp. ewentualnie jakiś ludzi związanych z Kościołem oraz pisarze-romantycy. Tak jak wspomniałeś wojna i jej pochodne się po prostu " lepiej sprzedaje" i dla patriotów spod znaku BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA jest niepojęte, że przejawem miłości do ojczyzny są też badania naukowe itd.
@loginnawykoppl: Też rozpieprza mnie fakt, że dla wielu Polaków szeroko rozumiany patriotyzm równa się bohaterska śmierć w nieudanym powstaniu... i nic więcej - a im brutalniejsza i bezsensowna śmierć, tym lepiej. Co z resztą? Co z polskimi naukowcami, badaczami, inżynierami, biznesmenami? Naród nasz, w ciągu tysiąca lat istnienia, nie "wyprodukował" ani jednego naukowca, z którego można by zrobić wzór do naśladowania dla naszej młodzieży?
@Wotto: @graf_zero: Mnie w tej całej sprawie nie bulwersuje aż tak bardzo zarabianie na sprzedaży gadżetów czy ubrań z motywami narodowymi. To się działo zawsze, tylko na mniejszą skalę. To się dzieje w większości krajów świata i naprawdę nie widzę nic złego w promowaniu naszych barw i symboli, wręcz przeciwnie. Było tego u nas za mało. A jak ma to być, to ktoś musi zarabiać, normalne. Niech więc
@BlackHawk144: Muszę Ci odpisać na Twój zacny komentarz, bo mnie zwyczajnie krew zalewa jak czytam podobne treści za każdym J E B A N Y M razem, kiedy mowa o jakiejś ustawie regulującej kwestie społeczne. Uprzedmiotowienie zaczyna się momencie, kiedy jednostce przysługują same obowiązki, bez nadania jej praw. Jak może zauważyłeś, to generalnie ludzie nie chcą być traktowani przedmiotowo, i tak, prawo do manifestacji swojego oburzenia jest słusznym prawem. I
@y0y0y0: Kobieta została zgwałcona. Aborcja jest nielegalna, wie, że musi donosić ciążę. Za usunięcie ciąży grozi więzienie. Idąc na policje tylko zwróci na siebie uwagę, woli siedzieć cicho i usunąć ciążę w podziemiu.
Nie ma co się dziwić niskiemu poziomowi debaty publicznej. W Polsce aż 44% osób nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki. Smutne jest to że jesteśmy wyjątkiem na naszej szerokości geograficznej i zdecydowanie bliżej nam do południowców (Grecja, Portuglaia, Rumunia, Bułgaria, Węgry) niż do liderów zestawienia (Szwecja, Dania, Holandia, Wielka Brytania, Niemcy, Luksemburg). W tej statystyce przebijają nas nawet Czesi. Czy tylko jaj mam wrażenie że istnieje jakiś poziom korelacji pomiędzy
Na wiele rzeczy mozna w stanach narzekac (w nastepnym wpisie #podrugiejstroniebajora znowu bede narzekal na drogi :D) ale jezeli chodzi o poziom obslugi klienta to przewaznie jest naprawde zajebisty. :)
Jakis czas temu zepsul mi sie samochod. Generalnie do domu dojechal a potem juz nie odpalil. No trudno, co zrobic... jak sie jezdzi to sie psuje. Tyle slabo ze padl bez zadnego ostrzezenia.
"Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego, jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc."
Bo to było w czasach, kiedy plakaty robili artyści, a nie graficy, którzy mają na stworzenie czas liczony w godzinach. Teraz ciężko odróżnić jeden plakat od drugiego, bo robione są na podstawie tego samego szablonu.
@Minieri: Swoją drogą to tak jak wiele rzeczy mnie w PKP w-----a, tak konduktorów uwielbiam. Nieporównywalnie wyższy poziom w stosunku do kanarów w autobusach, czy chociażby straży miejskiej. Z konduktorem zawsze się da dogadać, idą na rękę i wykazują zrozumienie gdy tylko się da. Nawet jak muszą się do czegoś przyczepić, to zawsze robią to z kulturą i szacunkiem. Z przedstawicielami większości zawodów dających tego typu "władzę", mam same niemiłe
Komentarz usunięty przez moderatora