Jeden patus w pracy się mnie czepia, ale robi to tak pół na pół, trochę czepiania się trochę niby żartów, mam wrażenie, że tak sobie robi furtkę by w razie czego ukryć się pod: "to tylko żarty"
Najlepsze jest to, że ja mimo tego, że się stawiam, odszczekuję mu etc to i tak potem się czuje jak ofiara i siedzę o tym myślę tak jakbym "przegrał" albo dawał sobie wejść na łeb
Najlepsze jest to, że ja mimo tego, że się stawiam, odszczekuję mu etc to i tak potem się czuje jak ofiara i siedzę o tym myślę tak jakbym "przegrał" albo dawał sobie wejść na łeb





















nawet yebana nie wie jak bardzo sie myli xD
#przegryw
Komentarz usunięty przez autora