@wfyokyga: teraz jest troche lepiej, ale pierwszy set to byl chyba przez telefon komentowany, nawet bylo slychac dzwiek przycisku w pewnym momencie ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie wiem jak na Was, mireczki, na mnie to zdjęcie robi niesamowite wrażenie. Niby po prostu więzień Gułagu, jeden z wielu. Tylko że ten szczególny więzień po odzyskaniu tego, co w ZSRR nazywano wolnością, w oparciu o swoje doświadczenia stworzył pokaźny i niesamowity zakres literatury, opisującej i komentującej cały system pracy przymusowej i karania więźniów w Związku Radzieckim. Po okresie chruszczowowskiej odwilży, gdy jego powieści były nawet oficjalnie publikowane, znów stał się
@skyproArchipelag GUŁag to 3-tomowa (ponad 1700 stron) dokumentacja prawie 40 lat działalności Gułagu w oparciu o relacje setek więźniów. Jest to naprawdę ciężka lektura, chociaż obraz obozów koncentracyjnych i łagrów jest rozpowszechniony w opinii publicznej, to tak szczegółowy opis tej nieludzkiej machiny (nie tylko życie w obozach, ale też codzienne życie "na wolności", gdzie można być zesłanym pod byle pretekstem, aresztowania, sprawy sądowe i transport do obozów) robi piorunujące wrażenie.
@Czesiowcy: P--------a książka. Jedna historia mi zapadła w pamięć. Jak pewna młoda kobieta wpadła w oko jakiemuś komuniście i odrzucała jego zaloty to ten wtrącił jej narzeczonego do gułagu. Ta nadal była na nie to zorganizowali jej przejazd suką na komisariat w towarzystwie kryminalistów gdzie została grupowo zgwałcona, a potem wtrącona do gułagu gdzie zrobili z niej prostytutkę.
I pomyśleć, że na zachodzie popularne stają się hasła komunistyczne, stawiane są
Czytając wpisy z tagu #madki sądziłem że są mocno przesadzone, do dziś. Wracając ze sklepu spotkałem jedną taką. Szła z wózkiem z gówniakiem i psem. Pies zaczął srać na chodniku i madka udawała, że tego nie widzi. Sam jestem właścicielem 4-miesięcznego szczeniaka i mam pokitrane po kurtkach i bluzach woreczki na wypadek takiej sytuacji, bo irytują mnie psie gówna i zdaję sobie sprawę, że kosztuje to mało zachodu żeby posprzątać
Nie jestem nauczycielem ale mam z Wami dużo styczności. Historie, które opisują mi nauczyciele odnośnie zachowania rodziców-masakra jakaś. Najlepiej dać dziecku telefon/tablet/konsole itp. i mieć spokój a w szkole niech sobie radzą z nim. Nie wspomnę o roszczeniowych postawach "dlaczego Pani nie pozwala dziecku korzystać z telefonu?"serio? Podczas lekcji?! Jestem pełna podziwu dla nauczycieli bo jest to mega ciężka praca.